Rozważanie Ewangelii według św. Mateusza


Tytuły rozważań


ROZDZIAŁ 10


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28


WYBÓR DWUNASTU

Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.1 A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan,2 Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz,3 Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.4 (Mt 10,1-4)

Udzielenie apostołom przez Jezusa nadzwyczajnej zdolności pomagania innym

„Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.” (Mt 10,1) Jezus swoim Dwunastu udzielił takiej mocy, jakiej żaden człowiek od siebie nie posiada. W ich działaniu miała się przejawiać uwalniająca człowieka wszechmoc Boża, potężniejsza niż złe duchy, choroby i wszelkie inne słabości. Kto chce doznać wyzwolenia, ten powinien na tej Boskiej wszechmocy oprzeć swoje życie. Nie powinien też lekceważyć nadzwyczajnych darów, których Duch Święty udzielił w sakramencie kapłaństwa następcom Apostołów. Wszystkie bowiem dobre dary i łaski mają swoje źródło w Bogu i są nam dawane dla uwolnienia z mocy złego ducha i różnych słabości, które nas dręczą.

Oskarżanie Boga zamiast przyjęcia z dziękczynieniem Jego darów

Wielkich łask udzielił Bóg całej ludzkości, dając przez Chrystusa nadzwyczajną moc powołanym przez Niego apostołom i ich następcom. Udzielił "im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.” (Mt 10,1) Mogą oni skutecznie pomagać w wyzwalaniu się z mocy zła. Są jednak ludzie, którzy mają pretensje do Boga o to, że im rzekomo nie pomaga. Taka postawa rodzi się albo z niedostrzegania wielkości Bożych darów, albo z pełnego pychy przekonania, że im się należy znacznie więcej. Bywa również i tak, że osoby oskarżające Boga o zbyt małe dary, równocześnie lekceważą te, które mogłyby otrzymać, gdyby właściwie korzystały z posługi pasterzy, np. przystępując do sakramentów, lepiej słuchając ich wyjaśnień Ewangelii itp.

Judasz pośród wybranych Dwunastu

„Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.” (Mt 10,4) Judasz, podobnie jak pozostali Apostołowie, otrzymał od Chrystusa władzę nad duchami nieczystymi, aby je wypędzał i aby leczył wszystkie ludzkie choroby i słabości. (por. Mt 10,1). Ten uczeń – jeden z Dwunastu – nie chciał jednak do końca życia służyć Jezusowi i ludziom w taki sposób, jaki On powierzył swoim Apostołom. Otrzymał od Jezusa władzę nad duchami nieczystymi, jednak sam im uległ. Przez to stał się ostrzeżeniem dla wszystkich uczniów Chrystusa wszech czasów. Ostrzega przed nadużywaniem wolności, która – pomimo wybrania Bożego – może człowieka doprowadzić do zguby.

Złe wywiązanie się ze swojego powołania

„Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.” (Mt 10,4) Szymon został nazwany „Gorliwym”, a Judasz – „zdrajcą”, który zamiast służyć Jezusowi wydał Go wrogom. Każdy z nas, tak jak Apostołowie Jezusa, został do czegoś powołany. Realizując swoje powołanie, można się stać tak jak Szymon „gorliwym”. Można jednak – zajmując w Kościele lub społeczeństwie wysoką funkcję – sprzeciwić się swojemu powołaniu, tak jak to uczynił Judasz. Można tak jak on stać się zdrajcą, który występuje przeciw Chrystusowi zamiast Mu służyć. Tak się dzieje, gdy ktoś – zamiast służyć innym – wywyższa się i wykorzystuje egoistycznie swoją posługę i stanowisko dla siebie, dla korzyści materialnych; gdy zapomina o Bogu lub wprost występuje przeciw Niemu.

„Wypisywanie się z Kościoła”

„Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.” (Mt 10,4) Apostołowie zostali wyróżnieni przez to, że Chrystus uzdolnił ich i przeznaczył do udzielania innym ludziom skutecznej pomocy w sferze duchowej. Otrzymali moc uwalniania z mocy zła. Zostali wyróżnieni nie po to, żeby odbierać próżną chwałę, lecz w tym celu, żeby służyć bliźnim. To zadanie zostało powierzone także Judaszowi. Jakoś je wypełniał do czasu, kiedy postanowił zdradzić Jezusa. Jego służenie innym skończyło się, gdy wrogom Zbawiciela skutecznie pomógł Go pojmać i zabić. Podobnie jak Apostołowie wyróżnieni są wszyscy chrześcijanie. Im bowiem Jezus polecił służenie światu i prowadzenie go do Niego, Boga prawdziwego. Zostali do tego uzdolnieni przez Ducha Świętego i otrzymane od Niego dary. Dzisiaj jednak obserwujemy liczne wystąpienia z Kościoła. „Wypisując się” z niego oświadcza się publicznie, że już dłużej nie chce się służyć światu jako uczeń Chrystusa. Porzuca się swoją misję, powierzoną przez Zbawiciela świata. Rezygnuje się ze współdziałania z Duchem Świętym i z Jezusem Chrystusem, dzięki któremu można było pomagać ludziom w zbawieniu.

Judasz – ten który zdradził Chrystusa

„Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.” (Mt 10,4) Judasz zdradził Jezusa nie tylko przez to, że Go wydał Jego wrogom, ale również przez to, że porzucił wypełnianie zadania, zleconego mu jako jednemu z Dwunastu. Porzucenie Chrystusa i powierzonego mu apostolskiego posłannictwa doprowadziło go do rozpaczy i do popełnienia samobójstwa. Można spotkać ludzi, którzy występują z Kościoła twierdząc, że się na nim zawiedli. Czy jednak przez to swoje wystąpienie stali się bardziej wierni Jezusowi Chrystusowi? Czy – porzucając Kościół – lepiej zaczęli wypełniać powierzone im jako chrześcijanom zadania? Kto właściwie kogo zawiódł? Póki żyjemy, zawsze można jeszcze wszystko naprawić.

Nie da się zaprzeczyć swojemu powołaniu

„Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.” (Mt 10,4) Judasz nie został powołany do zdradzenia Jezusa, lecz do współdziałania z Nim w zbawianiu świata. I to pozostanie na zawsze faktem, którego nie da się zanegować. Nawet porzucenie Jezusa przez zdradę i samobójstwo nie wymazało faktu, że Judasz został powołany nie do czynienia zła, lecz dobra. Podobnie jest osobami, które oficjalnie występują z Kościoła. Czyniąc to wyrażają przed ludźmi, że nie chcą współdziałać z Kościołem w zbawianiu świata. A takie mieli posłannictwo w Kościele. Pozostanie niepodważalnym faktem, że mieli karmić się sakramentami i słowem Bożym i współpracować ze Zbawicielem. Mieli prowadzić ludzi do Niego, aby w Nim osiągnęli zbawienie. Kiedyś odpowiedzą przed Bogiem za to, jak wykonali swoje powołanie, tak jak Judasz już odpowiedział przed Stwórcą za to, jak się wywiązał ze swojego powołania do czynienia dobra wraz z Jezusem i dla Jego chwały.

(Więcej o Judaszu tutaj

Każdy człowiek jest niepowtarzalną i nieśmiertelną osobą

„A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.” (Mt 10,2-4) Każdy z wybranych przez Jezusa apostołów miał swoje imię i otrzymał swoje zadanie do spełnienia. Jak każdy człowiek był osobą jedyną, niepowtarzalną. Jako konkretna osoba każdy z nich jest wspominany przez wieki i jako niepowtarzalna osoba żyje w wieczności. Zbawieni i potępieni ludzie są tymi samymi osobami, których istnienie rozpoczęło się na ziemi w łonie matek. Z powodu swojego niepowtarzalnego i nieśmiertelnego „ja” – które wraz z rozumną duszą otrzymali bezpośrednio od Boga – nie unicestwili się w chwili śmierci ani nie zamienili w jakichś pozaziemskich sobowtórów. O niezniszczalności ludzkiego osobowego „ja”, uformowanego przez nieśmiertelną duszę ludzką, warto pamiętać dzisiaj, gdy dyskutuje się o aborcji i często nie szanuje się życia formującego się w mikrośrodowisku, którym jest łono matki. Nawet jeśli się nie narodzi, bo zostanie zabite, to nie przestanie istnieć jako osoba żyjąca wiecznie, świadoma i odczuwająca. Każdy wchodzi do wieczności jako ta sama osoba, która żyła na ziemi, i każda rozliczy się przed Bogiem ze swoich uczynków. „Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre.” (2 Kor 5,10)

(Więcej o nieśmiertelności naszej duszytutaj

Podążanie za Chrystusem ubogim i pokornym

„A oto imiona dwunastu apostołów...”. (Mt 10,2) Każdy z tych dwunastu uczniów został powołany do tego, żeby do końca życia współdziałać z Jezusem w zbawianiu świata. Mieli pozostać wierni Jezusowi prawdziwemu, ubogiemu i pokornemu, Jezusowi, który nie szuka ziemskich zaszczytów ani chwały. Wytrwali przy Nim do końca swojego życia wszyscy oprócz Judasza, który chciał więcej pieniędzy niż przy Nim i większej ziemskiej sławy niż ta, którą przy Nim znajdował. Spodziewał się otrzymać od arcykapłanów i innych elit duchowych tego, o czym marzył, a czego nie znalazł przy pokornym i ubogim Jezusie. Ci dali mu trzydzieści srebrników, ale jego marzeń o bogactwie i zaszczytach ziemskich nie spełnili. Umarł jako haniebny zdrajca Zbawiciela. Smutna historia Judasza powtarza się w życiu niektórych uczniów Chrystusa. Wielu z tych, którzy Go porzucili, początkowo fascynowało się Nim. Może było to w okresie dzieciństwa i młodości. Potem odkryli różne atrakcje tego świata, różne „srebrniki”, które przyciągnęły ich serca bardziej niż Jezus. Dla nich porzucili Go niekiedy tylko na jakiś czas, a nieraz – na zawsze.

Straszliwy przydomek Judasza: „zdrajca”.

„A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.” (Mt 10,2-4) Przedstawiając dwunastu apostołów, ewangelista Mateusz przy niektórych dodaje oprócz imienia jakąś informację, przydomek, spokrewnienie. O Szymonie mówi, że był zwany Piotrem, a drugi Szymon – „Gorliwym”. O Andrzeju informuje, że był bratem Piotra, a o Jakubie i Janie, że byli braćmi i synami Zebedeusza. O sobie mówi, że był celnikiem, o Jakubie, że był synem Alfeusza. O Judaszu nie powiedział nic więcej jak tylko to, że zdradził Jezusa. Tylko tym się wyróżnił, to zapadło apostołom w pamięci i to zostało przekazane wszystkim pokoleniom. Inni apostołowie też nie byli doskonali, co ujawniło się w czasie pojmania i męki Jezusa. Uciekli od Niego, a Piotr się Go zaparł. Jednak oni, w przeciwieństwie do Judasza, naprawili popełnione zło. Nikt ich nie wspomina jako zdrajców i tchórzów, bo uczynione przez nich dobro jakby „wchłonęło w siebie” i unicestwiło popełnione przez nich grzechy. Judasz tego nie zrobił. Zamiast swoją gorliwą pracą apostolską dla Chrystusa naprawiać wyrządzone Mu zło, popełnił samobójstwo. Pozostał nienawróconym zdrajcą. Apostołów czcimy jako świętych, a o Judaszu, który też został powołany na apostoła Jezusa, mówi się tylko tyle, że był zdrajcą. A co będą mówić o nas po naszej śmierci: „Był wiernym uczniem Chrystusa czy też – Jego zdrajcą?”.

Celnik Mateusz

„Tomasz i celnik Mateusz” (Mt 10,3). Ewangelista Mateusz nie zataił faktu, że był celnikiem. W swojej pokorze nie napisał nawet przy swoim imieniu: ten „który był celnikiem”, lub „celnik, który się nawrócił”, lecz – „celnik Mateusz”. Nic więcej o sobie nie powiedział. Umieścił swoje imię po Tomaszu, który nie uwierzył w zmartwychwstanie Jezusa, nie wspominając jednak jego niewiary. Mówiąc o sobie jako o „celniku Mateuszu”, podkreślił wielkość i darmowość Jezusowego powołania. Zbawiciel każdego potrafi uczynić swoim współpracownikiem, tak jak Szawła, prześladowcę, uczynił pełnym zapału Pawłem. I my możemy stać się gorliwymi uczniami Jezusa, nawet jeśli w przeszłości niewiele lub nic nie robiliśmy dla chwały Bożej.

POUCZENIA JEZUSA DLA ROZSYŁANYCH APOSTOŁÓW

Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego!5 Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela.6 Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie".7 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!8 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.9 Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy.10 A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie.11 Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem.12 Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was!13 Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych!14 Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.15 Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!16 (Mt 10,5-16)

Wymagania na miarę sił duchowych

„Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela.” (Mt 10,5-6) Jezus przyniósł zbawienie całemu światu. Apostołów powołał, aby w tym wielkim dziele z Nim współdziałali. Jednak liczył się z ich słabością i różnymi przyzwyczajeniami, dlatego nie rozpoczął od posyłania ich do pogan, np. do żołnierzy rzymskich, ani nawet do miast samarytańskich. Wykazywał się ogromną roztropnością i mądrością, wyznaczając swoim Dwunastu nowe zadania. Wiedział, ile mieliby oporów jako „prawowici Żydzi”, gdyby musieli mieć kontakt z poganami. Mieli się zatem przyzwyczaić do głoszenia Dobrej Nowiny o królestwie Bożym, rozpoczynając od Żydów. Pójście do pogan byłoby trudne dla wszystkich apostołów, nie mówiąc już o Judaszu, który zapewne szybciej pomyślałby o porzuceniu Chrystusa lub nawet wydaniu Go w ręce wrogów. Głoszenie Ewangelii owcom, „które poginęły z domu Izraela”, było dla nich łatwiejsze niż przekazywanie jej poganom. Jezus wiedział jednak, że gdy zostaną przez Niego uformowani i gdy się wzmocnią duchowo, pójdą do pogan i nie będą odczuwali niechęci przed głoszeniem im Dobrej Nowiny. Również nam Bóg nigdy nie wyznacza zadań, które przekraczałyby siły naszego ducha, wzmocnione Jego łaską.

Wyróżnienie i odpowiedzialność

„Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie". Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!” (Mt 10,5-8) Naród wybrany był uprzywilejowany przez to, że wcielony Syn Boży żył i i dokonał dzieła odkupienia na ich ziemi. Również Apostołowie Jezusa skierowali do niego, jako pierwszego, słowo Ewangelii, uwalniali z mocy złego ducha i różnych nieszczęść. Każde wyróżnienie łączy się jednak z wielką odpowiedzialnością za przyjęcie lub odrzucenie ofiarowanej łaski. Również dzisiaj niektóre narody na świecie mają ten przywilej, że wiara jest w nich żywa i z tego powodu pojedynczym osobom łatwiej można ją zachować. Niektóre narody nawet się szczycą swoim wyróżnieniem. Trzeba jednak pamiętać, że ludzie żyjący w tych państwach, jeśli odrzucają wiarę w Jezusa Chrystusa Króla i Zbawiciela świata, poniosą większą karę niż ci, którzy nie otrzymali tak wielkiej ilości łask i nie mieli podobnego dostępu do słowa Bożego. „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.” (Łk 12,48)

Darmowe rozdawanie darów Bożych.

„Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.” (Mt 10,8-9) Swoim Apostołom Jezus dał radę, która odnosi się do wszystkich ludzi, którzy szerzą Ewangelię. Nie powinni tego robić dla zdobywania złota, srebra ani nawet miedzi, czyli dla korzyści materialnych. Jezus swoją prawdę dał nam nie domagając się za nią zapłaty, dlatego powinna być rozdawana za darmo. Apostołowie mogli jednak za swoją posługę przyjmować to, co było konieczne do życia: mieszkanie i pożywienie. To mieli im zapewnić ci, którym ofiarowano skarb Ewangelii. Jezus powiedział swoim rozsyłanym uczniom: „W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą”. (Łk 10,7-8)

Nie zdobywać skarbów ziemskich

„Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.” (Mt 10,9) Jezus pouczył swoich Apostołów, żeby nie traktowali swojego posłannictwa jako osiąganie bogactw tego świata. Ich misja ma polegać na zdobywaniu serc ludzkich – i to nie dla siebie, lecz dla Boga. Takie zatem powinno być nastawienie wszystkich głosicieli nauki Chrystusa. Zdobywać dusze i serca dla Boga to rozbudzać wiarę w Niego, zawierzenie Mu i miłość do Niego. Jeśli ktoś z bezinteresownym nastawieniem podejdzie do ewangelizacji, to nie pozostanie bez nagrody. Osiągnie coś dla siebie, nie szukając tego: zdobędzie skarb w niebie – wielki i trwały. (Por. Mt 19,21; Łk 12,33)

„Nie do swoich trzosów”.

Jezus powiedział: „Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.” (Mt 10,9) Ewangelizacja nie powinna mieć na celu zdobywania bogactw, aby je zgromadzić w „swoich trzosach”, czyli wyłącznie dla siebie. Nie egoistyczna chęć zysku materialnego, lecz miłość powinna pobudzać do niesienia innym słowa Bożego – miłość do Boga i do drugiego człowieka. Miłość „nie szuka swego” (1 Kor 13,5), lecz skłania do dawania i zaspokajania pragnień drugiej osoby. I tak się dzieje, gdy głosimy Dobrą Nowinę innym. Wtedy zaspokajamy Boskie pragnienie zbawienia ludzi, a ich samych obdarowujemy skarbem wiecznym.

Pozyskiwać dla Chrystusa

„Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.” (Mt 10,9) Nastawienie przy ewangelizacji powinno być czyste i szlachetne. Nie należy szukać ziemskich korzyści materialnych ani swojej chwały, lecz pozyskiwać dla Chrystusa, który przez nas chce dotrzeć do ludzkich serc. Pozyskiwać dla Niego znaczy wzbudzać wiarę, nadzieję i miłość. Jeśli jakiś człowiek uwierzy w Jezusa, zaufa Mu i zacznie Go miłować, to otworzy się na Jego kolejne łaski i zostanie napełniony przez Niego Jego niewyczerpanymi darami. Serce, które nie otwiera się na Boga przez wiarę, ufność i miłość, uniemożliwia Bogu tak wielkie obdarowywanie nas, jakiego pragnie Jego nieskończona Miłość. Oprócz pogłębiania wiary i nadziei działalność ewangelizacyjna ma na celu rozbudzanie i pogłębianie miłości nie tylko do bliźnich, lecz przede wszystkim do Boga. Niektórzy o tym zapominają i pobudzają tylko do miłowania bliźnich z pominięciem Boga. To jest jednak niesprawiedliwe wobec Niego, gdyż On nas kocha nieskończenie i zasługuje na to, byśmy Go kochali ponad wszystko i wszystkich. Są ewangelizatorzy, którzy pouczają tylko o tym, jak stać się „dobrym człowiekiem”. Bycie „dobrym człowiekiem” może stać się ideałem, o ile z kręgu osób, dla których jesteśmy „dobrzy”, nie wykluczamy żadnego człowieka ani Boga, Maryi, świętych, aniołów. To są bowiem istoty, które zasługują szczególnie na naszą miłość, życzliwość i dobroć. Zasługują na to, byśmy z całego serca pragnęli spełnienia się ich dobrych pragnień – przede wszystkim woli Najświętszego Boga i tych, którzy są do Niego najbardziej podobni. A wśród tych najbardziej podobnych do Niego jest Maryja, Matka Jezusa i nasza.

Oznajmianie bliskości królestwa Bożego

„Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie".” (Mt 10,7) Apostołowie Jezusa mieli zapowiadać bliskość królestwa niebieskiego. Tę bliskość można rozumieć na różne sposoby. Jest ono bliskie w sensie duchowym, czyli osiągalne, dostępne, bo obecne w Bogu, który w Swoim Synu, Jezusie Chrystusie, stał się nam wyjątkowo bliski. Bliskie stało się również w sensie czasowym, bo nie trzeba już czekać na jego Założyciela, który przyszedł na ten świat od Ojca. Kto zatem chce, ten już może stać się nie tyle „mieszkańcem”, ile raczej „częścią” tego królestwa, gdyż ono nie zajmuje jakiegoś miejsca na ziemi. Nie jest jakimś obszarem, na którym trzeba by mieszkać, aby w żyć w tym królestwie tak, jak się żyje w jakimś państwie i podlega się jakiejś władzy. Staje się„częścią” królestwa niebieskiego ten, kto uznaje w swoim umyśle i sercu władzę Jezusa Chrystusa, jedynego Króla wszechświata. Ten właśnie Król wiecznego królestwa zjawił się na ziemi, aby z otwartych na Niego serc utworzyć królestwo dobra i prawdy. Stajemy się częścią tego królestwa przez nawrócenie serca w taki sposób, aby nasze uwielbiane egoistycznie „ja” zajął Jezus Chrystus, nasz Pan i Zbawiciel. W Nim i ze względu na Niego nawrócony człowiek kocha każdego bliźniego jak swojego brata lub siostrę.

(Więcej o królestwie Bożym tutaj

Królestwo niebiesko ogłaszane i budowane.

„Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie".” (Mt 10,7) Apostołowie Jezusa mieli głosić królestwo niebieskie, które stało się bliskie w Chrystusie, jego Założycielu i Fundamencie. On przyszedł do nas, aby Boże królowanie rozszerzyło się w świecie, uległym szatanowi pogrążonym w grzechach. Jezus zaczął budować królestwo niebieskie w zaplanowany sposób. Nie chciał wykonać sam wszystkiego na ziemi, przebywając do końca świata w swoim widzialnym ciele. Miał wypełnić najważniejszą etap budowania królestwa: odkupić ludzkość przez swoją śmierć na krzyżu, utworzyć trzon tego królestwa z oddanych Mu serc, do których zaliczała się przede wszystkim Jego Matka, Maryja. Jezus rozpoczął budowanie królestwa niebieskiego, a kontynuować jego rozszerzanie mają Jego uczniowie zgromadzeni w Kościele. Ich zadanie będzie polegać na budowaniu Bożego królestwa dobra i prawdy w każdym nadchodzącym pokoleniu na ziemi.

(Więcej o królestwie Bożym tutaj

Zdać się na Bożą Opatrzność

„Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy.” (Mt 10,10) Apostołowie Jezusa nie muszą się zabezpieczać, kiedy idą głosić Dobrą Nowinę o bliskim królestwie niebieskim. Opatrzność bowiem otworzy serca ludzkie i znajdą mieszkanie oraz pożywienie. Ważniejsze od myślenia o sobie jest myślenie o tych, do których idziemy: modlitwa za nich, ofiarowanie Bogu jakichś swoich wyrzeczeń w ich intencji, żeby nie odrzucili ofiarowanej im łaski.

Nie szukać wygód

„A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie.” (Mt 110,11) Apostołowie mieli się zatrzymać się w jakimś jednym domu, w którym zostali przyjęci, i nie zmieniać go w poszukiwaniu, np. wygodniejszego, z lepszym pożywieniem. Ten pierwszy przyjmujący dom mieli potraktować jako dar Boży, którego nie powinno się odrzucać z jakichś egoistycznych powodów.

Okazywać życzliwość

„Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem.” (Mt 10,12) Jezus zaleca swoim Apostołom okazywanie życzliwości. Mają podchodzić do ludzi roztropnie, ale bez uprzedzeń. Wyrazem przychylności wobec mieszkańców domu ma być szczere i serdeczne pozdrowienie jego mieszkańców. Nie powinni dzielić ludzi na bogatych i ubogich; mają przychodzić z życzliwym pozdrowieniem bez względu na to, kto zamieszkuje dom.

„Powracający” pokój Boży

„Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was!” (Mt 10,13) Dom „zasługujący” lub „niezasługujący” to taki, którego mieszkańcy pozwalają Dawcy pokoju, czyli Duchowi Świętemu, działać w sobie lub Go odrzucają przez swoją niechęć do nawracania się. Otwarcie lub zamknięcie na Ducha Świętego może się ujawniać między innymi w sposobie traktowania tych, którzy głoszą Ewangelię i przynoszą Boży pokój. Jeżeli ich przyjmują i słuchają z otwartym sercem głoszoną im Dobrą Nowinę, to uzyskują pokój wewnętrzny. Jeżeli natomiast odrzucają głosicieli Ewangelii, to zamykają się nie tylko na nich i na głoszone przez nich słowo Boże, ale także na Ducha Świętego i nie otrzymują pokoju duchowego. Wtedy pokój – dzięki Duchowi Świętemu – pozostaje tylko w głosicielach Dobrej Nowiny lub „powraca” do nich po ewentualnych przykrościach i niepokojach, jakie mogło w nich wywołać zlekceważenie ich i złośliwość ludzi odrzucających naukę Chrystusa. Do każdego z nas może „powracać” pokój Boży po różnych niepokojach, które usiłuje wywołać w nas niespokojny świat. Będzie on do nas powracał, jeżeli będziemy trwali przy Bogu i starali się usilnie spełniać każdego dnia Jego przykazania i Jego wolę. Jeżeli zlekceważymy jedno i drugie, to pokoju w nas nie będzie i dołączymy do licznej rzeszy szerzycieli niepokoju.

ZAPOWIEDŹ PRZEŚLADOWAŃ

Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować.17 Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom.18 Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić,19 gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.20 Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią.21 Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.22 Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.23 (Mt 10,17-23)

MĘSTWO W UCISKU

Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana.24 Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, o ileż bardziej jego domowników tak nazwą.25 Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.26 Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!27 Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.28 Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię.29 U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone.30 Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.31 Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.32 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.33 (Mt 10,24-33)

ZA JEZUSEM LUB PRZECIW NIEMU. WYRZECZENIE

Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.34 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową;35 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.36 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.37 Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.38 Kto chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.39 (Mt 10,34-39)

NAGRODA ZA ODDANIE SIĘ JEZUSOWI

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.40 Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.41 Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».42 (Mt 10,40-42)

(Omówienie prawd wiary dla małych dzieci można znaleźć tutaj)

Autor komentarza: ks. Michał Kaszowski



Tytuły rozważań