Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

ZBAWIENIE

Pozorne zbawienie przez samego siebie i prawdziwe zbawienie przez Bożą miłość


Nikt i nic poza Bogiem nie może nas zbawić. Zbawia nas tylko Bóg, który nas kocha. Tę fundamentalną prawdę przypomina papież Franciszek zwłaszcza tym, którzy poza Bogiem szukają szczęścia, ocalenia, doskonałości.

Złudzenie, że możemy sami siebie zbawić w oparciu o swoje naturalne siły

Człowiekowi zagraża pokusa, że przy pomocy swoich uzdolnień potrafi osiągnąć to, co może mu dać jedynie Bóg i dobrowolna współpraca z Jego łaską. To przekonanie – jak zauważa papież Franciszek – częściej wyrażamy swoją postawą niż słowami. „Bywa czasami, że chcemy zbawić samych siebie i wierzymy, że nam się uda. 'Sam się zbawię!'. Nie mówimy tak, ale w życiu tak postępujemy.” (Hom.10.04.2013)

Poszukiwanie pozornego zbawienia dzięki bogactwu

Zbawienie w oparciu o własne siły nie jest zbawieniem, lecz jego namiastką, można by nawet powiedzieć – karykaturą zbawienia ofiarowanego nam przez Boga. Papież Franciszek ten rodzaj zbawienia nazywa „zbawieniem prowizorycznym, pozornym”. (Hom.10.04.2013)

Wspomina on bardzo rozpowszechnione dążenie do takiego „pozornego zbawienia”, polegające na bogaceniu się, zabezpieczaniu przy pomocy majątku swojej przyszłości, szczęścia, bezpieczeństwa. „Myślimy – mówi Papież - zbawię się dzięki pieniądzom. Jestem bezpieczny, mam pieniądze, nie ma problemu... mam godność: godność osoby bogatej”. Jednak wszystko to nie wystarcza. „Pomyślmy o przypowieści z Ewangelii, o człowieku, który miał pełny spichlerz i mówił: 'Zbuduję jeszcze jeden, żeby mieć więcej, a potem będę spał spokojnie'. A Pan mu odpowiada: 'Głupcze, jeszcze tej nocy umrzesz'. (Łk 12,20 ) Takie zbawienie nie jest dobre, jest to zbawienie prowizoryczne, zbawienie pozorne”.  (Hom.10.04.2013)

Pozorne zbawienie przez pychę

Istnieje jeszcze jedna bardzo dziwna – ale, niestety, bardzo rozpowszechniona – forma dążenia do zbawienia czy zbawiania siebie. Polega ona na wypływającemu z pychy mylnemu wyobrażeniu, że już osiągnęliśmy zbawienie, że już posiadamy to, co nazywa się zbawieniem. Pod wpływem próżności, dumy uważamy, że jesteśmy „silni”, ukrywany nasze ubóstwo, nasze grzechy pod maską wypływającego z próżności i pychy przekonania, że jesteśmy doskonali. (Hom.10.04.2013) Stąd u wielu pojawia się przekonanie, że nie mają grzechów lub mają je, ale tylko niewielkie.

Pozorne formy zbawienia zawsze mają swój koniec, natomiast prawdziwe zbawienie Boże zapewnia szczęście wieczne

O różnych wymyślonych przez człowieka formach „zbawiania siebie” Papież mówi: „wszystkie te rzeczy kończą się, podczas gdy prawdziwe zbawienie wiążę się z godnością i nadzieją, otrzymanymi dzięki miłości Boga”. (Hom.10.04.2013) Zbawienie, które od Boga pochodzi, jest wieczne. Bogactwa materialne trzeba zostawić w chwili śmierci. Nie bierze się ich do wieczności. Godność i poczucie swojej wielkości - wymyślone przez dumę - pryśnie jak bańka mydlana, gdy człowiek w całej prawdzie przed Bogiem na sądzie zobaczy, jaki naprawdę jest.

Oprócz różnych złudnych, iluzorycznych i pozornych form zbawienia istnieje zbawienie prawdziwe. Pochodzi ono od Boga. Jest Jego darem wysłużonym przez Jezusa na krzyżu. „Nie my sami siebie zbawiamy, lecz zbawia nas miłość Boga, który przez swego Jednorodzonego Syna stał się jednym z nas, wędrował z nami”. (Hom.10.04.2013)

Zbawienie ofiarowane nam przez Boga nie jest jakimś Jego bezdusznym gestem, lecz darem miłości

Pochodzące od Boga zbawienie nie jest jakimś Jego bezdusznym działaniem, jakimś Jego wielkopańskim gestem. Papież Franciszek mocno akcentuje, że tak nie jest. Mówi: Pan nie zbawia nas „listem, dekretem”, lecz nas zbawił i dalej nas „zbawia swoją miłością”, przywracając ludziom godność i nadzieję. (Hom.10.04.2013) „Zbawia swoją miłością” oznacza, że Bóg całym sercem angażuje się w to, co czyni dla każdego z nas. Konkretna i zindywidualizowana miłość do każdej osoby dyktuje Mu takie postępowanie względem nas.

W zamian za swoją miłość Bóg nie oczekuje od nas jakiejś formy bezdusznej religii, lecz pragnie naszej miłości. Chce, abyśmy Go kochali i miłowali bliźnich, bo wie, że bez miłości zbawienie nie jest możliwe. Nie zmusza nas jednak do miłości, lecz swoją miłością pragnie nas doprowadzić do miłowania tak jak On. Dlatego Papież zachęca nas do otwarcia „serca, aby ta miłość przyszła, napełniła nas i sprawiła, że będziemy kochać innych”. (Hom.10.04.2013)

Wyznanie wiary w Boga, który zbawia nas swoją miłością

Papież zachęca nas do wyrażenia naszej wiary w zbawiającą nas miłość Boga. Sam dał przykład takiego wyznania wiary: „Panie, ja wierzę. Wierzę w Twoją miłość. Wierzę, że Twoja miłość mnie zbawiła. Wierzę, że Twoja miłość dała mi godność, której nie miałem. Wierzę, że Twoja miłość mi daje nadzieję”. Oto dlaczego staje się „piękną rzeczą wierzyć w miłość”, bo „taka jest prawda. Jest to prawda naszego życia”. (Hom.10.04.2013)


 

(Redakcja artykułu: 11 lipca 2013, ks. Michał Kaszowski)

Podobne tematy omówione na stronie www.teologia.pl: Zbawienie, Odkupienie

 



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł