Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

BŁOGOSŁAWIEŃSTWA

Żyjący błogosławieństwami ewangelicznymi są światłością świata i solą ziemi


Złudne przekonanie o tym, że jest się światłością i solą dla ziemi

Można spotkać chrześcijan, którzy uważają się za prawdziwą światłość świata i sól ziemi – o której mówi Jezus Chrystus (por. Mt 5,13-16). Żyją w przekonaniu, że są solą i światłością, bo nie piją, nie palą, nie używają narkotyków itd. Inni natomiast uważają się za światłość świata, bo skończyli studia teologiczne, przeczytali wiele książek z zakresu filozofii i teologii. W internecie (i nie tylko tam) można spotkać wielu takich, którzy wypowiadają się na każdy temat, pouczają wszystkich włącznie z papieżem, jak powinien postępować, czego nauczać, jak mówić itp. „Wiedzą”, jak rozwiązać każdy problem społeczny i co Kościół powinien robić. Ciągle się wypowiadają, bo – może podświadomie – żywią przekonanie o tym, że są autentyczną światłością.

Światłość życia według błogosławieństw

Wszyscy ci „prawdziwi, światli i dobrzy katolicy” powinni przemyśleć słowa papieża Franciszka, który wyjaśnił, kto według Jezusa Chrystusa (a nie tylko według siebie) jest prawdziwą światłością świata i solą ziemi, chroniącą od zepsucia. Są nią ci, którzy żyją według błogosławieństw ewangelicznych. Jezus Chrystus chce powiedzieć: „jeśli będziecie ubodzy w duchu, jeśli będziecie łagodni, jeśli będziecie czystego serca, jeśli będziecie miłosierni… będziecie solą ziemi i światłością świata!” (Anioł Pański 9 lutego 2014)

Tak więc świeci właściwie przed innymi – pobudzając do dobra i chroniąc od zła – ten, kto żyje według błogosławieństw. A są one takie:

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy (ludzie) wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.” (Mt 5,3-12)

Wielkość życia opartego na błogosławieństwach

Ci, którzy postępują według błogosławieństw, są prawdziwym światłem świecącym, a nie zgaszonym. Żyjący błogosławieństwami są solą użyteczną, prawdziwą, a nie – bezużyteczną, bo zwietrzałą (por. Mt 5,13-16). Życie według błogosławieństw to o wiele więcej niż: nie pić, nie palić, nie zażywać narkotyków. To znacznie więcej, niż wymądrzać się wyrażaniem wszędzie i zawsze swoich opinii na jakiś temat. To także bez porównania więcej, niż postępować według głosu sumienia, które właściwie wskazuje nam w życiu codziennym elementarne dobro. Życie błogosławieństwami to o wiele więcej niż być „dobrym katolikiem”, który mówi: „sumienie nic mi nie wyrzuca”.


 

(Redakcja artykułu: 10 lutego 2014, ks. Michał Kaszowski)

Podobne tematy omówione na stronie www.teologia.pl: Błogosławieństwa ewangeliczne



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł