Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

NARZEKANIE

Lepiej chronić się u Pana niż narzekać


Papież Franciszek często w swoim nauczaniu dotyka spraw i problemów, z którymi codziennie styka się każdy człowiek. Do nich zalicza się narzekanie. Gdybyśmy świadomie przeanalizowali nasze codzienne rozmowy, to stwierdzilibyśmy, że wiele w nich narzekań. Dlatego Papież omawia tę powszechną bolączkę.

Uczniowie idący do Emaus narzekali, bo sprawy z Jezusem - i tym samym z nimi - nie potoczyły się tak, jak sobie to wcześniej wyobrażali

Jako przykład narzekających ludzi Papież dał uczniów Jezusa, którzy szli do Emaus (Łk 24,13-35). Opuścili Jerozolimę po śmierci Jezusa, lękając się, podobnie jak inni uczniowie. Po drodze nieustannie rozmawiali o wydarzeniach, które dopiero co miały miejsce, i narzekali, bo nie takiego obrotu spraw się spodziewali. Im bardziej narzekali, tym bardziej zamykali się w sobie. Pogrążeni w przeżywanych problemach i narzekający nie rozpoznali obecnego przy nich Jezusa. Wybiegając myślą w przyszłość, „nie dostrzegali perspektyw, lecz jedynie jakby mur”. Po wielkich nadziejach i planach pojawiło się uczucie beznadziejności. Zawiodło to wszystko, w co wierzyli. Zaczęli więc coraz bardziej narzekać, „kisząc swe życie w kwasie narzekań”. (Hom. 3.04.2013)

Nam też zagraża pokusa narzekania

„Myślę, że bardzo często, kiedy zachodzą trudne sytuacje, także kiedy przychodzi na nas krzyż, grozi nam to zamknięcie się w narzekaniu. Ale Pan także i w tej chwili jest blisko nas, choć Go nie rozpoznajemy. I mimo, że Jezus do nas mówi, a my słyszymy w nas to, co dobre, to jednak w głębi nadal się lękamy: wydaje się, że narzekanie jest bezpieczniejsze. Wydaje się jakby zabezpieczeniem: to moja prawda, klęska. Nadziei już nie ma”. (Hom. 3.04.2013)

Utrudnia dostrzeżenie obecnego przy nas Chrystusa nie tylko narzekanie na złą sytuację i ludzi, ale także – na samego siebie.

Czymś złym jest narzekanie nie tylko na innych, ale także „kiedy narzekamy na samych siebie, kiedy wszystko wydaje nam się gorzkie. Narzekanie jest złem, bo odbiera nam nadzieję”. Dlatego Papież wzywa nas, byśmy – zamiast narzekać w chwilach trudności – „szukali  schronienia u Pana, który jest cierpliwy i wie, jak nas wyprowadzić z trudnych sytuacji”. (Hom. 3.04.2013)

Rada Papieża jest słuszna: „szukać schronienia u Pana”, jednak w swoich narzekaniach łatwo zapominamy o Nim, o Jego bliskości, o Jego cierpliwym trwaniu przy nas. Wskutek tego pozostajemy bez pociechy. Kiedy więc stykamy się z narzekającymi ludźmi, dobrze byłoby dodać im nieco nadziei, przypomnieć o wszechmocnym Zbawicielu, który wszystkiemu może zaradzić.

Jezus nie opuszcza nas w trudnych sytuacjach, które pobudzają nas do narzekania

Zmartwychwstały Chrystus nie odszedł od uczniów idących do Emaus, nie zniechęcił się tym, że Go nie rozpoznali, że nie przerwali rozmów wyrażających ich zawód, zniechęcenie, niepewność co do przyszłości. Nie, nadal szedł z nimi. Papież podkreślił cierpliwość Jezusa, okazaną narzekającym uczniom. „Najpierw ich wysłuchiwał, a następnie powoli wyjaśniał, a wreszcie ukazał się. Tak też Jezus czyni z nami. Nawet w najciemniejszych momentach naszego życia jest zawsze z nami, idzie z nami, a w końcu pozwala nam dostrzec swoją obecność”. ( Hom. 3.04.2013)

Zamiast narzekać lepiej jest ufać Panu, który w naszych smutkach i trudnościach zawsze kroczy przy nas

„Ufajmy Panu. – zachęca Papież – On nam zawsze towarzyszy na naszej drodze, nawet w najciemniejszych godzinach. Bądźmy pewni, że Pan nas nigdy nie opuszcza: jest zawsze z nami, także w trudnej chwili. I nie szukajmy schronienia w narzekaniach: szkodzą nam. Szkodzą naszemu sercu” (Hom. 3.04.2013)


 

(Redakcja artykułu: 20 czerwca 2013, ks. Michał Kaszowski)

 



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł