Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

O PAPIEŻU FRANCISZKU

„A jad żmijowy pod ich wargami”


Te słowa Psalmu 140 przypominają mi się, gdy stykam się z niektórymi wypowiedziami odnoszącymi się do papieża Franciszka. Niektórzy – korzystając z anonimowości i związanej z nią bezkarności, jaką daje internet – nie szczędzą złośliwych uwag pod adresem Papieża. Nie mają względu nie tylko na jego urząd, ale i na wiek. Przykładem może być wypowiedź, że „pięknie mówi, ale potem znieważy Najświętszy Sakrament, bo przed nim nie uklęknie”.

Wypowiadający te sądy są bez litości. Nie biorą pod uwagę, że ktoś nieraz nie potrafi uklęknąć. Zresztą powiedział o tym papież Franciszek dziennikarzom, którzy zapytali go, „co było najgorsze” w czasie jego bycia papieżem. Usłyszeli takie słowa: „Ale najgorsze, co mi się przydarzyło – proszę wybaczyć – to rwa kulszowa”. (Wywiad 28 lipca 2013) Zastanawiam się, czy któraś z osób krytykujących bezlitośnie Papieża, uklękłaby przed Najświętszym Sakramentem, gdyby ją zaatakowało to bolesne schorzenie.

Ci, którzy czują się bezpieczni z powodu anonimowości, jaką daje im Internet, powinni pamiętać, że Bóg zna ich imiona i serca i nie jest Mu obojętne to, co i w jaki sposób mówią pod adresem jednego z Jego synów, a swoich braci.

Wypowiadające swoje złośliwe uwagi osoby w rzeczywistości przedstawiają nie Papieża, lecz - samych siebie, swoje serca. Swoimi słowami bowiem odsłaniają swoje wnętrze. Chociaż nie przedstawiają się prawdziwym imieniem i nazwiskiem, chociaż nie mówią, „kim są”, to jednak stwierdzają publicznie, „jacy są”. Jezus bardzo ostro to powiedział. „Plemię żmijowe! Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście? Przecież z obfitości serca usta mówią. Dobry człowiek z dobrego skarbca wydobywa dobre rzeczy, zły człowiek ze złego skarbca wydobywa złe rzeczy. A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12,34-37)

Tych, którzy nie mówią dobrze, Chrystus porównał do żmij, nazwał ich bowiem „plemieniem żmijowym”. Nie muszą nim być, ale, dobrowolnie się w to „plemię” włączają. Mogą też z niego wystąpić, jeśli tylko zmienią serce i zaczną z niego wydobywać „rzeczy dobre”. Podobnie - wspomniany już Psalm 140 - do wężów i żmij porównuje ludzi złośliwych, którzy „każdego dnia wzniecają spory. Ostre jak u węża ich języki, a jad żmijowy pod ich wargami.” (Ps 140,3-4) Kto z takimi ludźmi się styka, modli się jak psalmista: „Wybaw mię, Panie, od człowieka złego, strzeż mnie od gwałtownika” (Ps 140,2). Również za papieża Franciszka trzeba by się modlić podobnymi słowami: „Wybaw go, Panie, od człowieka złego, strzeż go od gwałtownika”.


 

(Redakcja artykułu: 19 września 2013, ks. Michał Kaszowski)

 



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł