Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

DZIECIĘCTWO BOŻE

Łaska usynowienia


Dziecięctwo Boże największą łaską

Każdy przychodzący na ten świat człowiek jest dzieckiem pochodzącym od swoich rodziców. Nie zmienia tego faktu to, że może ich nie zna, że może już umarli. Z pewnością od nich pochodzi i jest ich dzieckiem. Dzięki dobroci i miłosierdziu Bożemu z nami – dziećmi konkretnych rodziców – może się stać coś niezwykłego: przez łaskę możemy stać się dziećmi samego Boga, naszego Stwórcy. O tym wyjątkowym darze – nazywanym łaską dziecięctwa Bożego lub łaską usynowienia – mówił papież Franciszek w jednej ze swoich audiencji środowych. Powiedział: „Łaska dziecięctwa Bożego to „największy dar, jaki otrzymujemy z Misterium Paschalnego Jezusa. (Katecheza 10.04.2013) „z Misterium Paschalnego” oznacza: dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Dzięki temu, że Jezus umarł i zmartwychwstał, człowiek, dziecko swoich ziemskich rodziców, może „narodzić się z Ducha” (por. J 3,1-8) i stać się dzieckiem Boga.

Dzięki otrzymanej łasce dziecięctwa Bożego możemy żyć tak jak Jezus Chrystus, prawdziwy Syn Boży

Naszą godnością jest to, że możemy żyć jak dzieci samego Boga. „Możemy żyć jak dzieci! Możemy żyć jak dzieci! To właśnie jest nasza godność. Zachowywać się jak prawdziwe dzieci!” (Katecheza 10.04.2013). A żyjemy jak dzieci Boże, gdy upodabniamy się do Chrystusa. „Oznacza to, że każdego dnia winniśmy pozwalać, aby Chrystus nas przemieniał i czynił nas takimi, jak On. Oznacza to staranie się, by żyć jak chrześcijanie, staranie się, by Go naśladować, nawet jeśli widzimy nasze ograniczenia i słabości.” (Katecheza 10.04.2013)

Gdy będziemy żyli jak dzieci Boże, pojawi się w nas pogoda ducha i radość

Aby dojść do tej pogody ducha, trzeba oprzeć się pokusie usunięcia Boga z centrum naszego życia. A taka pokusa może nas często nachodzić. Powiedział o tym papież Franciszek: „Pokusa, by Boga zostawić na boku, aby w centrum umieścić samych siebie, nieustannie kołacze do naszych bram, a doświadczenie grzechu rani nasze życie chrześcijańskie, nasze bycie dziećmi Bożymi.” (Katecheza 10.04.2013)

Stale jesteśmy kuszeni, by nie żyć jak dzieci Boże, które naśladują Chrystusa; by porzucić Boga, bo nie może On kochać ludzi tak grzesznych jak ja; bo nie mamy na tyle sił, by zachowywać się jak dzieci Boże; bo Bóg nie pomaga, bo nic nam nie daje podążanie wskazaną przez Jezusa drogą, drogą Bożych przykazań. Przychodzą myśli: porzuć to wszytko, żyj dla przyjemności, dla doczesnych korzyści, a będzie ci dobrze. Z Boga przecież nic nie masz, nawet odrobiny radości.

Takie rozpowszechnione myślenie to pragnąca nas oszukać pokusa. Demaskuje ją papież Franciszek, mówiąc: „Jest dokładnie odwrotnie: jedynie zachowując się jak dzieci Boże, nie zniechęcając się naszymi upadkami i naszymi grzechami, czując się kochanymi przez Niego, nasze życie będzie nowe, ożywiane pogodą ducha i radością. Bóg jest naszą mocą! Bóg jest naszą nadzieją!” (Katecheza 10.04.2013) Musimy mieć męstwo wiary, aby nie dać się zwieść podobnej mentalności.

 

(Redakcja artykułu: 18 czerwca 2013, ks. Michał Kaszowski)

 

O dziecięctwie Bożym także: Papież Franciszek, Dobro - Wszyscy, nawet ateiści, mogą i powinni czynić dobro

Podobne tematy omówione na stronie www.teologia.pl: Jesteśmy dziećmi Bożymi



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł