Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

O PAPIEŻU FRANCISZKU

Ataki i pochwały za „Dzień dobry!”


Trudno powiedzieć, więcej ataków lub wyrazów radości słyszy się z powodu witania ludzi przez papieża Franciszka zwykłym: „Dzień dobry!”. Jednych to rozdrażnia, innych – cieszy. Wielu wypowiedziało swoje zdanie na temat, jak „powinien” Papież witać ludzi. W tej sprawie każdy ma prawo do swojego zdania. Jednak przy okazji tych sporów warto zastanowić się nad swoim sposobem pozdrawiania bliźnich.

Powitanie to pierwsze słowa, z którymi zwracamy się do spotykanych ludzi. Przez te słowa coś wyrażamy. Gdy ktoś ludzi nie pozdrawia, to albo dlatego, że ich nie zna, albo dlatego że nie chce im ujawniać tego, co chowa w swoim sercu, np. gniewania się na nich, złości, zazdrości i różnych pretensji.

Jezus zwykle zwracał się do ludzi z pozdrowieniem: „Pokój wam”. Te pierwsze słowa, które kierował do ludzi, wyrażały Jego gorące pragnienie, aby żyli w pokoju wewnętrznym i zewnętrznym. I tego im życzył.

Kiedy mówimy: „Dzień dobry!”, życzymy bliźnim dobrego dnia. W środowiskach chrześcijańskich rozpowszechniły się jeszcze inne słowa powitania: „Szczęść Boże!” i  „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”. Gdy mówimy na powitanie lub na pożegnanie: „Szczęść Boże!”, to życzymy spotkanym ludziom wszystkiego, co Bóg może im hojnie udzielić - Jego łask, darów, błogosławieństwa.

Nieco inny charakter ma powitanie: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”. Tymi słowami przypominamy spotykanym ludziom, kto powinien być na pierwszym miejscu i „na wieki wieków” wychwalany. To Jezus Chrystus, który odkupił nas przez swoją bolesną śmierć i zmartwychwstanie. To powitanie ma zatem charakter przypomnienia, pouczenia o czymś ważnym. Nie jest ono zresztą jedynym. W różnych zgromadzeniach zakonnych pojawiło się inne „pouczające” pozdrowienie: „Memento mori” – „Pamiętaj o śmierci”. Przez to pozdrowienie spotykające się osoby przypominają sobie wzajemnie ważną dla zbawienia prawdę: traktować to ziemskie kruche życie tylko jako pielgrzymowanie do wieczności.

Do takich „przypominających” pozdrowień można zaliczyć również używane w okresie wielkanocnym prawosławne: „Chrystus zmartwychwstał”, „Prawdziwie zmartwychwstał”.

Tak więc istnieje wiele  różnych zwyczajowych form pozdrawiania się. Ważne jest jedno: to, by żadne z nich nie było pustymi słowami. Kiedy więc wypowiadam swoje pierwsze słowa do spotykanych osób, to niech będą to słowa szczere, płynące z serca. Moje powitanie powinno wyrażać moje życzliwe nastawienie wobec nich, życzenie im czegoś naprawdę dobrego lub przypomnienia czegoś bardzo pożytecznego dla nich i dla innych ludzi. Niech nawet zwykłe "Cześć!" wyraża coś dobrego: zapewnienie o szacunku.


 

(Redakcja artykułu: 20 września 2013, ks. Michał Kaszowski)

 



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł