Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

OJCIEC

Bóg Ojciec przyciąga nas do swojego Syna


Przyjście do Jezusa to wynik nie tylko naszego wyboru, ale przede wszystkim uprzedzającego ten wybór działania w nas Ojca

Możemy ulec złudzeniu, że idziemy do Chrystusa i podążamy za Nim wyłącznie dlatego, że tego chcemy. To prawda, ale nie cała. Nie poszlibyśmy bowiem za Jezusem, gdyby Ojciec niebieski nas nie przyciągnął do Niego. Nie poszlibyśmy za Nim, bo nie pociągałby nas ani On, ani Jego nauka. Musimy więc z pokorą przyjąć, że nasze podążanie za Zbawicielem to najpierw dar łaski Ojca, a dopiero na drugim miejscu – sprawa naszego wolnego wyboru. Przypomniał nam tę ważną prawdę papież Franciszek, komentując słowa Jezusa: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał” (J 6,44). Pójście „do Jezusa, znalezienie Jezusa, poznanie Jezusa jest darem udzielanym przez Boga” – powiedział papież Franciszek. (Hom.18.04.2013)

Urzędnik królowej Kandaki przyciągnięty do Chrystusa przez Ojca

Jako przykład przyciągania człowieka do Jezusa przez Ojca Papież wspomniał Etiopa, o którym piszą Dzieje Apostolskie: „Właśnie wtedy przybył do Jerozolimy oddać pokłon Bogu Etiop, dworski urzędnik królowej etiopskiej, Kandaki, zarządzający całym jej skarbcem, i wracał, czytając w swoim wozie proroka Izajasza”. (Dz 8.27-28). Do tego człowieka, z natchnienia Bożego, podszedł apostoł Filip, „aby wyjaśnił mu znaczenie Starego Testamentu w świetle Zmartwychwstania” (Hom.18.04.2013)

Papież zauważył, że urzędnik ten nie był zwykłym człowiekiem, ale królewskim „ministrem gospodarki”, co pozwala nam przypuszczać, że mógł być trochę przywiązany do pieniędzy, mógł być „karierowiczem”. Mimo to, kiedy słyszy, jak Filip mówi mu o Jezusie, „odczuwa, że jest to dobra nowina”, odczuwa radość do tego stopnia, że prosi o chrzest na pierwszym miejscu, gdzie znajduje się woda”. (Hom.18.04.2013)

Łaska uprzedza nasze działanie

Prawda o przyciąganiu nas do Jezusa przez Ojca uświadamia nam fakt, że w dziedzinie zbawienia zawsze Bóg jako pierwszy wychodzi do nas. Tak było z Adamem i Ewą, których Stwórca obdarzył hojnie swoimi darami. Tak dzieje się z małym dzieckiem, które otrzymuje łaski chrztu, nie wiedząc nawet nic o tym. Syn Boży przyszedł na świat tylko dlatego, że tak postanowiła nieskończona Miłość. Grzesznik nawrócił się, bo zanim to uczynił, już Dobry Pasterz szukał go – swoją zagubioną owcę. Aby nas zbawić, miłosierny Bóg robi pierwszy krok w naszą stronę. My dobrowolnie przyjmujemy wyciągniętą w naszą stronę Bożą rękę albo ją od siebie odpychamy.

 

(Redakcja artykułu: 19 czerwca 2013, ks. Michał Kaszowski)

 

O akcentowaniu miłości uprzedzającej działanie człowieka w chrześcijaństwie: Religie niechrześcijańskie a chrześcijaństwo

 



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł