Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

Św. Józef

Miłość Józefa do Boga i Maryi


„Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: "Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów". Stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez proroka: "Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy «Bóg z nami»". Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.” (Mt 1,18-24)

Józef i Maryja – jak wyjaśnił papież Franciszek – żyli w Nazarecie, nie mieszkali jeszcze razem, ponieważ małżeństwo nie zostało jeszcze dopełnione. W międzyczasie Maryja, przyjąwszy zwiastowanie Anioła, poczęła – za sprawą Ducha Świętego – Jezusa, Syna Najwyższego. Z Ewangelii wiemy, że wkrótce po zwiastowaniu anielskim Maryja udała się do Elżbiety, gdzie pozostała przez sześć miesięcy. Kiedy Józef zobaczył ją po tych kilku miesiącach, musiał zauważyć, że kochana przez niego osoba, z którą pragnął związać całe swoje życie, spodziewa się dziecka, które – jak dobrze wiedział – jego dzieckiem nie było. Fakt ten musiał oszołomić Józefa. Ewangelia nie wyjaśnia jego myśli, bo przekazuje nam tylko to, co najważniejsze, a mianowicie to, że Józef, człowiek sprawiedliwy, nie chce skrzywdzić Maryi i pragnie wypełniać wolę Bożą. Ten sprawiedliwy człowiek był gotów dokonać wielkiego wyrzeczenia, podobnego do ofiary Abrahama ze swojego umiłowanego syna Izaaka. Postanowił oddalić potajemnie swoją brzemienną małżonkę. Nie chciał jednak jej zniesławiać, oskarżać o cudzołóstwo, dochodzić swoich praw. Wybrał rozwiązanie związane z wielkim poświęceniem i równocześnie z wielką miłością do Maryi. Postanowił oddalić ją potajemnie, aby nie narazić jej na zniesławienie. Decyduje się na bolesną ofiarę rezygnacji z życia wspólnego z osobą, którą prawdziwie kochał.

Było to doświadczenie podobne do próby Abrahama, którego Bóg poprosił o ofiarę z syna Izaaka (por. Rdz 22): o wyrzeczenie się czegoś najcenniejszego, osoby najbardziej ukochanej. Ale, jak w przypadku Abrahama, Pan zainterweniował. Jak w Abrahamie tak i w Józefie znalazł wiarę i wielkie oddanie, którego poszukiwał. Nie pragnął więc realnego dokonania bolesnej ofiary. Wystarczyła Mu ich wewnętrzna gotowość zrobienia wszystkiego, czego od nich zażąda. Bóg nie dopuścił do zabicia Izaaka. Nie dopuścił też do tego, by Józef oddalił od siebie w tajemnicy ukochaną Maryję. Przez anioła pouczył go: Józefie „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1.20 ). I Józef posłuchał. Nie pozwolił na to, by żal lub gorycz z powodu zaistniałej bolesnej dla niego sytuacji zatruły jego serce. Spełnił wolę Boga. Wziął Maryję, swoją Małżonkę do siebie. Przyjął ją z dzieckiem, które nie było jego synem. (Por. Anioł Pański, 22.01.2013)


 

(Redakcja artykułu: 23 grudnia2013, ks. Michał Kaszowski)



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł