Istnienie Boga || Bliskość Boga || Objawienie Boże || Odpowiedź na Boże Objawienie || Religie niechrześcijańskie || Jedyny Bóg || Trójca Święta || Stworzenie || Natura człowieka || Raj || Grzech pierworodny || Cierpienie i zło w świecie || Jezus Chrystus || Maryja || Kościół || Duch Święty || Łaska Boża || Sakramenty || Chrzest || Bierzmowanie || Eucharystia || Sakrament pojednania || Przygotowanie się do spowiedzi || Sakrament namaszczenia chorych || Kapłaństwo || Małżeństwo || Śmierć || Sąd szczegółowy i ostateczny || Czyściec || Niebo || Piekło || Miłosierdzie Boże || Paruzja || Zmartwychwstanie || Życie w przyszłym świecie || Sumienie || Przykazanie miłości || Grzech || Przykazania Boże || Modlitwa || Doskonalenie kontaktów osobowych

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Z ź Ż

STRONA GŁÓWNA

STRESZCZENIA || OGÓLNY SPIS TREŚCI


Ks. Michał Kaszowski

TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH


TRZECIE PRZYKAZANIE DEKALOGU (cz.2)


"Pamiętaj, abyś dzień święty święcił"


Zagadnienia poruszane na stronie ujęte w formie pytań:


D. Dzień radości i wypoczynku przed Panem

1. Radość trwała i nietrwała

Chrześcijanie nie mogli przeżywać początkowo niedzieli jako dnia wypoczynku, gdyż nie była ona dniem wolnym od pracy. Była więc dniem kultu i dniem radości. Źródłem tej radości było i ma ciągle być spotkanie ze zmartwychwstałym Chrystusem, przynoszącym zawsze pokój (por. J 14,27) i odnowę wszystkiego. Niedziela ma być dniem radości z dzieła stworzenia, z dzieła odkupienia i nowego stworzenia.

Świąteczny charakter niedzielnej Eucharystii wyraża radość, jakiej Chrystus udziela swemu Kościołowi przez dar Ducha. Radość jest przecież jednym z owoców Ducha Świętego (por. Rz 14,17; Ga 5,22).” (Jan Paweł II, Dies Domini 56)

Trwała radość ma swoje korzenie w Bogu. Autentyczna radość jest „udziałem w niezgłębionej radości, zarazem Boskiej i ludzkiej, jaka napełnia Serce Jezusa Chrystusa uwielbionego». (Por. Jan Paweł II, Dies Domini 58) Taką radość rodzi jedność z Chrystusem, miłość do Boga i do ludzi.

Człowiek, niestety, często szuka radości nietrwałej, polegającej na szukaniu przyjemnych doznań. Tych przyjemnych doznań nie można jednak zachować na zawsze. Szybko przemijają, pozostawiając często niedosyt, rozczarowanie, niepokój. „Radość rozumiana po chrześcijańsku jest o wiele trwalsza i przynosi głębsze ukojenie: wedle świadectwa świętych potrafi przetrwać nawet ciemną noc cierpienia i w pewnym sensie jest «cnotą», którą należy rozwijać.” (Jan Paweł II, Dies Domini 57)

Pełna i trwała radość ma swoje korzenie w Bogu. Drugim źródłem autentycznej radości są oparte na miłości relacje z bliźnimi, życie wspólnotowe. „Skoro jest to dzień radości – pisze Jan Paweł II – to chrześcijanin musi ukazywać przez konkretne postępowanie, że nie można być szczęśliwym «bez innych».” (Dies Domini 72)

2. Konieczność powstrzymywania się od zbędnych prac

Trzecie przykazanie Boże nakazuje powstrzymanie się od zbędnych prac, aby mieć czas dla Boga, dla ludzi i dla swojego rozwoju duchowego.

a) Prace zbędne i prace konieczne

Nie wszystkie prace muszą być przerwane w niedziele i święta nakazane. Katechizm poucza, że „wierni powinni powstrzymać się od wykonywania prac lub zajęć, które przeszkadzają oddawaniu czci należnej Bogu, przeżywaniu radości właściwej dniowi Pańskiemu, pełnieniu uczynków miłosierdzia i koniecznemu odpoczynkowi duchowemu i fizycznemu (Por. KPK, kan. 1247).” (KKK 2185)

Mogą, a nawet powinny być wykonywane prace konieczne dla rodziny i społeczeństwa. „Obowiązki rodzinne lub ważne zadania społeczne stanowią słuszne usprawiedliwienie niewypełnienia nakazu odpoczynku niedzielnego. Wierni powinni jednak czuwać, by uzasadnione powody nie doprowadziły do nawyków niekorzystnych dla czci Boga, życia rodzinnego oraz zdrowia.” (KKK 2185)

Usprawiedliwione są te formy pracy, które dyktuje miłość, jak to wyraża św. Augustyn: „Umiłowanie prawdy szuka czasu wolnego, a potrzeba miłości podejmuje uzasadnioną pracę” (Św. Augustyn, De civitate Dei, 19,19; por. KKK 2185)

b) Sam Bóg przykładem wypoczynku

„Działanie Boga jest wzorem działania ludzkiego. Jeśli Bóg „odpoczął i wytchnął” w siódmym dniu (Wj 31,17), człowiek również powinien „zaprzestać pracy” i pozwolić innym – zwłaszcza ubogim – „odetchnąć” (Wj 23,12). Szabat nakazuje przerwać codzienne prace i pozwala odpocząć. Jest dniem sprzeciwienia się niewolnictwu pracy i ubóstwieniu pieniądza (Ne 13,15-22; 2 Krn 36,21).” (KKK 2172). Chrześcijanom niedziela zastąpiła szabat. W dniu tym, naśladując Boga, który „odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął” (Rdz 2, 2), mamy powstrzymać się od pracy i właściwie wypoczywać.

c) Przyroda przykładem

Nie tylko Bóg lecz również cała przyroda poucza o potrzebie wypoczynku po pracy. „Ciało człowieka, kiedy jest zmęczone, potrzebuje odpoczynku, jak ciało każdego innego stworzenia. Również zwierzę odpoczywa i my mu na to pozwalamy, aby go nie stracić: wołu, który orze pola; osła, który nas nosi; owcy, która ma jagnię i daje nam mleko. Wypoczywa także – i pozwalamy jej wypocząć – ziemia na polu w miesiącach, kiedy nie jest obsiana. Ona żywi się, nasyca solami, spadającymi z nieba lub podnoszącymi się z podłoża. Odpoczywają – nawet nie pytając o nasze zdanie – zwierzęta, rośliny, gdyż są posłuszne odwiecznym prawom mądrej reprodukcji. Dlaczego więc człowiek nie chce naśladować Stwórcy, który odpoczął siódmego dnia, i niższych stworzeń roślinnych lub zwierzęcych, które, kierowane tylko instynktem, potrafią się mu podporządkować i go słuchać?” (M. Valtorta, Poemat Boga-Człowieka, Księga druga 92, Katowice 1997, wyd. Vox Domini)

d) Harmonia między pracą, modlitwą i wypoczynkiem

Harmonijny rozwój człowieka wymaga znalezienia równowagi między pracą, modlitwą i wypoczynkiem. Ponieważ cały tydzień poświęcony jest zazwyczaj działalności zawodowej, dlatego dla równowagi niedziela powinna stać się dniem w szczególny sposób poświęconym Bogu, modlitwie, wypoczynkowi, życiu rodzinnemu, dziełom miłosierdzia itp. Niedziela powinna być dniem odzyskiwania sił do nowej pracy dla Boga i dla człowieka.

3. Dobre wykorzystanie wolnego czasu i właściwy wypoczynek

Powstrzymanie się od pracy nie jest celem samym w sobie. Czas wolny od zajęć ma być właściwie wykorzystany, aby stał się ubogaceniem duchowym i przyniósł pożytek także innym. Nie może być „jałową bezczynnością, która wywołuje uczucie nudy, musi być źródłem duchowego wzbogacenia, zapewniać większą wolność, umożliwiać kontemplację i sprzyjać braterskiej wspólnocie. Dlatego spośród różnych form ludzkiej kultury oraz rozrywek, jakie proponuje społeczeństwo, wierni winni wybierać te, które najbardziej odpowiadają życiu zgodnemu z nakazami Ewangelii.” (Jan Paweł II, Dies Domini 68)

Wybór rozrywek – o którym wspomina Jan Paweł II – jest konieczny, bo nie wszystko, co określa się tym słowem, przynosi wypoczynek i duchową korzyść. Nieraz nadmierne szukanie wrażeń, przeżyć przyjemności doprowadza do znużenia, zmęczenia a nawet do rozdrażnienia.

Z pewnością nie przynoszą pożytku rozrywki zabarwione erotyzmem lub połączone z przemocą i agresją. Dlatego też – jak poucza Katechizm – wierni „powinni czuwać z umiarkowaniem i miłością nad tym, by unikać nadużyć i przemocy, jakie rodzą niekiedy rozrywki masowe.” (KKK 2187). Nie wnoszą one koniecznego pokoju w życie ludzkie. Przeciwnie, podsycają agresję. Szukanie zaś różnego rodzaju rozrywek erotycznych rozbudza pożądliwości.

Nie przyniesie korzyści duchowej nawet najlepszy wypoczynek, jeśli się go szuka kosztem uczestniczenia we Mszy św. Wierni – jak przypomina Jan Paweł II – „są w sumieniu zobowiązani do takiego zaplanowania odpoczynku niedzielnego, aby mogli uczestniczyć w Eucharystii" (Dies Domini 67).

4. Wypoczynek na wzór Boga i w Bogu

W dniu Pańskim człowiek ma nie tylko obowiązek odpocząć tak, jak Bóg „odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął” (Rdz 2, 2,), lecz ma uczestniczyć w wypoczynku Boga. W Nim ma znaleźć radość i wytchnienie. „Człowiek wierzący – pisze Jan Paweł II – ma odpoczywać nie tylko jak Bóg, ale także odpoczywać w Bogu, oddając Jemu całe stworzenie w postawie uwielbienia, dziękczynienia, synowskiego przywiązania i oblubieńczej przyjaźni.” (Dies Domini 16).

Po dobrym wykonaniu całotygodniowej pracy człowiek „może wejść głęboko w wymiar «odpoczynku» Boga i mieć w nim udział, a dzięki temu przeżyć to samo radosne wzruszenie, jakiego zaznał Stwórca, gdy dokończywszy dzieła stworzenia zobaczył, że wszystko, co uczynił, «było bardzo dobre» (Rdz 1,31).” (Jan Paweł II, Dies Domini 17)

Jezus Chrystus wzywa nas, byśmy przyszli do Niego i znaleźli wytchnienie i umocnienie przy Nim i w Jego Sercu: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” (Mt 11,28). Nasz Zbawiciel ustawicznie wzywa każdego z nas: „Odpocznij i nasyć twą duszę w Źródłach Mojego Najświętszego Serca” (Vassula Ryden, Prawdziwe Życie w Bogu, 28.01.97). „Zdaj się zatem całkowicie na Mnie, spraw Mi radość i powiedz: ‘Jezu, kocham Cię’. Uczyń Mnie szczęśliwym spontanicznymi, szczerymi słowami miłości wypływającymi z serca. Moje Najświętsze Serce jest twoim Schronieniem. Odpocznij we Mnie, przyjdź, zwiększ swoją miłość do Mnie...!” (Tamże 1.05.89).

Człowiek właściwie wypocznie, jeśli – zwłaszcza w dniu świątecznym – będzie żył w obecności swego Stwórcy i Zbawiciela, jeśli będzie trwał przy Tym, który najlepiej wie, jak nam przywrócić siły po całotygodniowej pracy. Trwanie przy Bogu to modlitwa, medytacja, a przede wszystkim zjednoczenie z Nim przez łaskę uświęcającą i wierne wypełnianie pragnień Jego Serca, Jego woli. Żadna forma wypoczynku nie przyniesie człowiekowi radości i pełnego wytchnienia, jeśli nie będzie połączona z trwaniem w jedności z Bogiem i nie będzie przesycona wdzięcznością i uwielbianiem Go.

5. Przypominanie sobie Stwórcy i stworzeń

Powstrzymanie się od prac, refleksja i modlitwa, kontakt z przyrodą w dni świąteczne może nam pomóc odkryć na nowo, że wszystko jest dziełem Bożym i że Bóg, Stwórca jest ponad wszystkim. Przez pracę człowiek wprawdzie styka się z tym, co zostało stworzone przez Boga, lecz może o tym nie pamiętać.

Dlatego wypoczynek jest konieczny i pożyteczny, a nawet jest „rzeczą «świętą», pozwala bowiem człowiekowi wyrwać się z rytmu ziemskich zajęć, czasem nazbyt go pochłaniających, i na nowo sobie uświadomić, że wszystko jest dziełem Bożym. Człowiek, obdarzony przez Boga ogromną władzą nad stworzeniem, mógłby zapomnieć, że to Bóg jest Stwórcą, od którego wszystko zależy. Uznanie tej prawdy jest szczególnie konieczne w naszej epoce, w której dzięki nauce i technice rozszerzyła się niezmiernie władza, jaką człowiek sprawuje przez swoją pracę.” (Jan Paweł II, Dies Domini 65)

W odkryciu Boga i równocześnie Jego stworzeń może pomóc kontakt z przyrodą. Wolny od pracy czas daje możliwość spotkania się z Bogiem poprzez piękno przyrody, bez rezygnowania oczywiście ze spotkania z Nim w Eucharystii. „Jako dzień, w którym człowiek zachowuje pokój z Bogiem, z samym sobą i z bliźnimi, niedziela staje się także momentem, kiedy, ogarniając odnowionym spojrzeniem cuda przyrody daje się on porwać tej wspaniałej i tajemniczej harmonii, która — mówiąc słowami św. Ambrożego — «na mocy nienaruszalnego prawa zgody i miłości» łączy różne elementy kosmosu «więzią jedności i pokoju». (Jan Paweł II, Dies Domini 67)

6. Lepsze spojrzenie na siebie i na swoją aktywność

Chociaż praca posiada swoją wartość, jednak bez wypoczynku może doprowadzić do utraty właściwego spojrzenia na materię, ludzi, świat i siebie samego. Dlatego niezbędne jest przerwanie jej w dniu świątecznym, aby na nowo przemyśleć swoje życie, aby zastanowić się nad sensem swojej działalności, nad sposobem traktowania ludzi i Boga. „Odpoczynek niedzielny pozwala sprowadzić do właściwych proporcji codzienne troski i zajęcia: rzeczy materialne, o które tak bardzo zabiegamy, ustępują miejsca wartościom duchowym; osoby, wśród których żyjemy, odzyskują prawdziwe oblicze, gdy się z nimi spotykamy i nawiązujemy spokojną rozmowę.” (Jan Paweł II, Dies Domini 67)

Przerwanie całotygodniowej pracy w niedzielę konieczne jest też dla przemyślenia przed Bogiem różnych problemów związanych ze swoim życiem i aktywnością. Skoro mamy budować Królestwo Boże, musimy ciągle zastanawiać się nad tym, jak je urzeczywistniać. Wypoczynek niedzielny powinien łączyć się z odczytywaniem tego, czego Bóg oczekuje od nas, do czego nas powołuje, jakie zadania wyznacza nam w życiu. Aktywizm – bez poświęcania czasu na refleksję – doprowadza do zagubienia się w nawale licznych zajęć.

Przerwanie cyklu tygodniowej pracy potrzebne jest dla uzyskania wewnętrznej wolności. Można bowiem – nie zdając sobie z tego sprawy, stać się niewolnikiem swoich dążeń, ambicji, pragnień i pożądań. Można też zagubić się w wirze zajęć i nie wiedzieć już, do jakiego dobra powinny nas prowadzić.

Czas wolny umożliwia przemyślenie motywów naszego działania i celów, do których przez cały tydzień dążymy: Czy są one całkowicie zgodne z Bożą wolą? Czy mają rzeczywiście na uwadze dobro innych, rodziny i także nasze autentyczne dobro? Jakie dobro chcemy zrealizować przez to, co każdego dnia robimy? Jak można wszystko udoskonalić? Jak wszędzie wprowadzać ducha radości, wspólnoty, życzliwości? Jak pobudzać do wiary, nadziei i miłości ludzi, z którym się spotykamy?

7. Życie kulturalne

Katechizm poucza, że wolny czas dnia świątecznego można też poświęcić życiu kulturalnemu. (Por. KKK 2184, a także Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 67). Należy jednak wybierać takie formy życia kulturalnego, które nie odciągają od Boga, nie gorszą i nie pogłębiają zmęczenia.

Kontakt ze sztuką ukazującą piękno może zbliżyć do Boga, który jest Pięknem i źródłem każdego piękna. Jednak sztuka nosząca na sobie piętno skażenia grzechem i pożądliwością ludzką może od Boga oddalać.

8. Przyczyny niewłaściwego wypoczywania i zbędnej pracy w niedzielę

Różne egoistyczne skłonności mogą utrudniać człowiekowi właściwy wypoczynek niedzielny i odciągać go od poświęcenia czasu na zastanowienie się nad swoim życiowym powołaniem.

Najczęstszym powodem tych zaniedbań bywa niepotrzebna praca w dniu Pańskim. Z różnych powodów pracują ludzie w niedzielę. Przyczyną może być chciwość lub zazdrość, gdy ktoś np. chce zarobić na takie same luksusowe meble i dywany, jakie posiada kolega. Czasami brak umiaru w jedzeniu i piciu skłania do zarabiania dodatkowych pieniędzy przez pracę niedzielną, by można było urządzać wystawne przyjęcia, kupować drogie alkohole itp. Innym powodem oddawania się pracy w niedzielę może też być pycha, np. gdy ktoś chce zarobić dużo pieniędzy na podróże zagraniczne, aby udowodnić znajomym, że jest kimś, kogo – w przeciwieństwie do nich – stać na spędzanie urlopu w luksusowych i drogich miejscach.

Brak umiaru w korzystaniu z rozrywek – np. gdy ktoś od rana do wieczora ogląda telewizję – utrudnia zastanowienie się nad swoim życiem, nad wolą Bożą, nad czekającymi w ciągu tygodnia zadaniami, związanymi z przetwarzaniem świata w królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.

Modlitwa

Jezu Chryste, naucz nas tak przeżywać niedzielę, aby przynosiła nam nowe siły do pracy dla Ciebie i dla bliźnich. Niech dzień święty będzie dla nas, Panie, dniem szczególnego kontaktu z Tobą oraz dniem odkrywania swoich zadań życiowych związanych z budowaniem Twojego Królestwa na świecie.

E. Dzień pogłębiania więzów rodzinnych i budowania wspólnoty

Powstrzymanie się od całotygodniowych prac daje okazję do osobowego spotkania się z rodziną, krewnymi i przyjaciółmi w celu pogłębienia więzów wspólnotowych.

1. Pogłębianie więzów rodzinnych

„Chrześcijanie powinni także świętować niedzielę, oddając swojej rodzinie i bliskim czas i staranie, o które trudno w pozostałe dni tygodnia” (KKK 2186). Potrzebny jest przynajmniej jeden dzień tygodnia, kiedy rodzina spotyka się razem, kiedy pogłębiają się więzy osobowe.

„Przez sześć dni człowiek był zajęty przez wszystkich i wszystko. Uchwycony jak nić w mechanizmie warsztatu tkackiego chodził w górę i w dół, nie mogąc nigdy powiedzieć: „Teraz zajmuję się sobą i tymi, którzy są mi najdrożsi. Jestem ojcem i dzisiaj istnieją dla mnie dzieci. Jestem małżonkiem i dziś poświęcam się małżonce. Jestem bratem i cieszę się moim rodzeństwem. Jestem synem i troszczę się o moich starszych rodziców.” (M. Valtorta, Poemat Boga-Człowieka, Księga druga 92, Katowice 1997, wyd. Vox Domini).

2. Budowanie wspólnoty braterskiej

Spotkania – możliwe dzięki powstrzymaniu się od codziennych zajęć – mają przyczyniać się do budowania więzów braterstwa. Stanie się tak, gdy każda rozmowa i kontakt z bliźnim odbywać się będzie w atmosferze pokoju, szacunku i miłości. To zaś jest możliwe wtedy, gdy pozwalamy Duchowi Świętemu w nas działać, rozlewać w naszych sercach miłość Bożą (por. Rz 5,5), wraz z towarzyszącymi jej takimi owocami jak: „radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22n).

Jan Paweł II przypomina, że „uczniowie Chrystusa powinni się starać, aby także inne wydarzenia dnia, nie mające charakteru liturgicznego — spotkania w gronie rodziny czy przyjaciół, różne formy rozrywki — odznaczały się pewnym stylem, który pomaga wyrażać pośród zwyczajnego życia pokój i radość Zmartwychwstałego.” (Dies Domini 52)

F. Okazywanie miłosierdzia w dniu Pańskim

Przerwanie tygodniowego rytmu pracy umożliwia poświęcenie się dziełom dobroczynnym. „Niedziela powinna również być dniem, w którym wierni mogą się poświęcić dziełom miłosierdzia, działalności charytatywnej i apostolstwu.” (Jan Paweł II, Dies Domini 69)

1. Dobroć na wzór Jezusa

Jezus Chrystus uzdrawiający w szabat daje nam przykład okazywania miłosierdzia w dniu poświęconym w wyjątkowy sposób Bogu. „Ewangelia przytacza wiele sytuacji, gdy oskarżano Jezusa o naruszenie prawa szabatu. Jednak Jezus nigdy nie narusza świętości tego dnia (Por. Mk 1, 21; J 9, 16). Wyjaśnia autorytatywnie jego autentyczne znaczenie: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu” (Mk 2,27). Powodowany współczuciem Chrystus uznaje za dozwolone „w szabat uczynić coś dobrego (aniżeli) coś złego... życie ocalić (aniżeli) zabić” (Por. Mk 3,4). Szabat jest dniem Pana... miłosierdzia i czci Boga (Por. Mt 12,5; J 7,23). „Syn Człowieczy jest panem szabatu” (Mk 2,28). (KKK 2173)

Uczeń Chrystusa ma naśladować swojego Nauczyciela, który „przyszedł «aby ubogim nieść dobrą nowinę, więźniom głosić wolność, a niewidomym przejrzenie; aby uciśnionych odsyłać wolnymi, aby obwoływać rok łaski od Pana» (por. Łk 4,18-19). Ucząc się od Niego przez sprawowanie niedzielnej pamiątki Jego Paschy i pamiętając o Jego obietnicy: «Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam» (J 14,27), chrześcijanin sam staje się twórcą pokoju.

2. Eucharystia wezwaniem do okazywania miłości i miłosierdzia

Zwłaszcza Eucharystia powinna sposób pobudzać do miłosierdzia, pobożności i apostolstwa. Zwraca na to uwagę Jan Paweł II stwierdzając: „Tak więc niedzielna Eucharystia bynajmniej nie zwalnia wiernych z obowiązku miłosierdzia, ale przeciwnie — jeszcze bardziej przynagla ich do podejmowania «wszelkich dzieł miłości, pobożności i apostolstwa, aby one jasno świadczyły, że jakkolwiek chrześcijanie nie są z tego świata, są jednak światłością świata i oddają chwałę Bogu wobec ludzi». (Dies Domini 69)

Spotkanie z Chrystusem w Komunii św. w słowie Bożym, na modlitwie i medytacji przyczynia się do wzrostu naszej miłości, mamy bowiem „głęboki udział w miłości pulsującej w Jego Sercu” (Jan Paweł II, Dies Domini 69). Ta umocniona miłość powinna się rozlewać na innych, zwłaszcza na ubogich i cierpiących.

Miłość – pogłębiona i umocniona przez udział w Eucharystii – powinna się ujawnić między innymi w działalności charytatywnej. Samo spotkanie eucharystyczne skłania do myślenia o biednych i potrzebujących. Od najwcześniejszych czasów istnienia Kościoła gromadzący się na sprawowanie Eucharystii uczniowie Chrystusa przynosili dary dla ubogich.

„Istotnie, już w czasach apostolskich zgromadzenie niedzielne było dla chrześcijan sposobnością do braterskiego dzielenia się dobrami materialnymi z uboższymi. «Niechaj pierwszego dnia tygodnia każdy z was coś odłoży według tego, co uzna za właściwe» (1 Kor 16,2). Św. Paweł mówi tutaj o zbiórce, jaką zorganizował na rzecz ubogich Kościołów w Judei: w Eucharystii niedzielnej serce chrześcijanina winno ogarniać cały Kościół.” (Jan Paweł II, Dies Domini 70)

Jan Paweł II przypomina ostrzeżenia przed upokarzaniem biednych. Nie można o nich zapominać ani ich upokarzać. „Trzeba dziś szczególnie uważnie wsłuchać się w słowa surowego napomnienia, jakiego udziela wspólnocie korynckiej, winnej tego, że upokarzała ubogich uczestników agapy, która towarzyszyła «wieczerzy Pańskiej»: «Tak więc, gdy się zbieracie, nie ma u was spożywania Wieczerzy Pańskiej. Każdy bowiem już wcześniej zabiera się do własnego jedzenia, i tak się zdarza, że jeden jest głodny, podczas gdy drugi nietrzeźwy. Czyż nie macie domów, aby tam jeść i pić? Czy chcecie znieważać Boże zgromadzenie i zawstydzać tych, którzy nic nie mają?» (1 Kor 11,20-22).” (Jan Paweł II, Dies Domini 70)

Nie można też faworyzować bogatych kosztem ubogich. „Równie dobitnie brzmią słowa św. Jakuba: «Bo gdyby przyszedł na wasze zgromadzenie człowiek przystrojony w złote pierścienie i bogatą szatę i przybył także człowiek ubogi w zabrudzonej szacie, a wy spojrzycie na bogato odzianego i powiecie: „Usiądź na zaszczytnym miejscu!”, do ubogiego zaś powiecie: „Stań sobie tam albo usiądź u podnóżka mojego!”, to czy nie czynicie różnic między sobą i nie stajecie się sędziami przewrotnymi?» (Jk 2,2-4)”. (Jan Paweł II, Dies Domini 70)

Posiadane bogactwo zobowiązuje do dzielenia się, do okazywania miłosierdzia względem biednych. Dzięki temu bogaty człowiek może się uświęcać i doskonalić w miłości. To dzielenie się jest konieczne i nie może go zastąpić samo chodzenie do kościoła. „Św. Ambroży karcił surowo bogaczy, którzy sądzili, że jeśli tylko uczęszczają do kościoła, wywiązują się ze swoich powinności, choć nie dzielą się swoją majętnością z ubogimi, a czasem nawet sami ich uciskają: «Czy słuchasz, bogaczu, co mówi Pan Bóg? I przychodzisz do kościoła nie po to, by dać coś ubogiemu, ale by samemu brać?» (Jan Paweł II, Dies Domini 71)

Spotkanie z Chrystusem w Eucharystii zobowiązuje do rozpoznawania Go we wszystkich ubogich i potrzebujących. Stanowi też wezwanie do udzielania pomocy Jezusowi cierpiącemu w ubogich członkach Kościoła. «Chcesz uczcić ciało Chrystusa? Nie gardź Nim, kiedy jest nagi. Nie oddawaj Mu czci tutaj, w świątyni, odzianemu w jedwabie, aby potem wzgardzić Nim na zewnątrz, gdzie cierpi głód i nagość. Ten kto powiedział: „To jest Ciało moje”, powiedział też: „Widzieliście Mnie głodnego i nie daliście Mi jeść” oraz: „Cokolwiek uczyniliście najmniejszemu z moich braci, Mnieście uczynili” (...). Cóż z tego, że stół eucharystyczny ugina się od złotych kielichów, skoro On umiera z głodu? Najpierw nakarm Go, gdy jest głodny, a potem możesz ozdobić ołtarz tym, co ci pozostanie». Te słowa św. Jana Chryzostoma przytacza Jan Paweł II. (Dies Domini 71)

 „Chrystus dzięki hojności bogatych okazywanej uboższym, może w pewien sposób dokonywać wciąż na nowo cudu rozmnożenia chlebów” (Jan Paweł II, Dies Domini 71)

Nie można traktować udziału we Mszy św. jako uspokojenia sumienia wyrzucającego obojętność na sprawy biednych i potrzebujących. Przeciwnie, rozbudzona w spotkaniu z Chrystusem miłość ma pobudzać do zaradzania nędzom i potrzebom ludzkim. „Eucharystia jest urzeczywistnieniem i zapowiedzią braterstwa. Msza św. niedzielna wzbudza falę miłosierdzia, które ma przeniknąć całe życie wiernych, przede wszystkim zaś kształtować sam sposób przeżywania pozostałej części niedzieli.” (Jan Paweł II, Dies Domini 72) Kto zatem autentycznie uczestniczy w liturgii eucharystycznej i przeżywa przed Bogiem i z Bogiem dzień święty, ten uwrażliwia się na potrzeby bliźnich.

3. Sposób przeżywania niedzieli, aby doskonaliła się miłość

Nie tylko Eucharystia, ale modlitwa, medytacja, refleksja, odpowiednia lektura, rozrywka i wszystko, co czynimy w niedzielę, ma stać się szkołą miłości i sprawiedliwości. Niedziela dobrze przeżyta pogłębia więź miłości z Bogiem, z Kościołem, z rodziną i wszystkimi ludźmi. „Obecność Zmartwychwstałego wśród nas staje się programem solidarnego działania, przynagla do wewnętrznej odnowy, każe zmieniać struktury grzechu, w które są uwikłani ludzie, społeczności, a czasem całe narody.” (Jan Paweł II, Dies Domini 73)

Niedziela nie może być ucieczką od rzeczywistości, od ludzi, od ich trosk. Wypoczynek świąteczny, udział w liturgii eucharystycznej, a przede wszystkim różnego rodzaju rozrywki nie mogą nikogo izolować od bliźnich i czynić ślepym na jego potrzeby. Przypomina to Katechizm słowami: „Chrześcijanie dysponujący wolnym czasem powinni pamiętać o swoich braciach, którzy mają te same potrzeby i te same prawa, a którzy nie mogą odpoczywać z powodu ubóstwa i nędzy. W pobożności chrześcijańskiej niedziela jest tradycyjnie poświęcona na dobre uczynki i pokorne posługi względem ludzi chorych, kalekich i starszych.” (KKK 2186)

4. Miłość i miłosierdzie autentyczne i konkretne

Udzielanie pomocy potrzebującym bliźnim ma być szczere, wypływające z autentycznej miłości i poczucia sprawiedliwości. Miłość nie dopuszcza traktowania pomocy jako upokarzającego wsparcia, bardzo często wyrażającego też uzależnienie.

Rozbudzona przez Chrystusa miłość ma być uważna i stała. Jan Paweł wzywa każdego wiernego do uwrażliwienia się na ludzkie nędze i do stałego udzielania pomocy: „Niech rozejrzy się dokoła, aby odszukać ludzi, którzy mogą potrzebować jego solidarności. Może się zdarzyć, że w jego najbliższym sąsiedztwie albo w kręgu znajomych są ludzie chorzy, starzy, dzieci, imigranci, którzy właśnie w niedzielę szczególnie boleśnie odczuwają swoją samotność, ubóstwo i cierpienie. Oczywiście, troska o nich nie może się wyrażać w sporadycznych działaniach, podejmowanych tylko w niedziele. Ale także wówczas, gdy jest to działalność bardziej systematyczna, czyż nie można uczynić z niedzieli dnia szczególnie poświęconego solidarności, wykorzystując wszelkie twórcze energie chrześcijańskiego miłosierdzia?” (Jan Paweł II, Dies Domini 72)

Miłość do bliźnich musi być konkretna, wyrażająca się w czynach. Jan Paweł podsuwa różne formy okazywania miłosierdzia, które można praktykować nie tylko w dni świąteczne: „Zaprosić do wspólnego stołu osobę samotną, odwiedzić chorych, zdobyć żywność dla ubogiej rodziny, poświęcić kilka godzin jakiejś konkretnej formie wolontariatu i solidarności — wszystko to z pewnością może się stać sposobem realizacji w życiu miłości Chrystusa, zaczerpniętej przy eucharystycznym stole.” (Jan Paweł II, Dies Domini 72)

5. Radość nagrodą za prawdziwą miłość

Prawdziwa miłość prowadzi do uświęcenia się, do rozwoju duchowego, a ponadto budzi radość. Radość ta stanowi pewnego rodzaju nagrodę za dobroć, za okazywanie serca, miłości i miłosierdzia. Dostępuje tej nagrody tylko ten, kto kocha, bo – jak przypomina Jan Paweł II – „nie ma radości bez miłości! Wyjaśnia to sam Jezus, wskazując na związek między «nowym przykazaniem» a darem radości: «Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem» (J 15,10-12).

G. Prawne zapewnienie prawa do wolnego dnia

Ze względu na dobro osobiste, religijne i społeczne, jakie rodzi się z właściwie wykorzystanego czasu wolnego, odpowiednie ustalenia prawne powinny zapewniać spoczynek niedzielny i świąteczny.

„Pomimo przymusu ekonomicznego – czytamy w Katechizmie – władze publiczne powinny czuwać nad zapewnieniem obywatelom czasu przeznaczonego na odpoczynek i oddawanie czci Bogu. Pracodawcy mają analogiczny obowiązek względem swoich pracowników.” (KKK 2187) „Dla chrześcijan nie jest to sytuacja normalna, gdy niedziela, dzień święta i radości, nie jest także dniem odpoczynku, a w każdym razie trudno im «świętować» niedzielę, jeśli nie dysponują odpowiednią ilością wolnego czasu.” (Jan Paweł II, Dies Domini 64)

Ze względu na wielkie dobro, jakie rodzi się ustawowego zagwarantowania możliwości świętowania niedzieli, wierni powinni starać się o przyznanie im tego prawa. „W poszanowaniu wolności religijnej i dobra wspólnego wszystkich chrześcijanie powinni domagać się uznania niedziel i świąt kościelnych za ustawowe dni świąteczne.” (KKK 2188)

„Jeśli ustawodawstwo kraju czy też inne powody zobowiązują do pracy w niedzielę, to niech ten dzień będzie jednak przeżywany jako dzień naszego wyzwolenia, które pozwala nam uczestniczyć w owym "uroczystym zebraniu", w Kościele "pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach" (Hbr 12,22-23)”.  


Streszczenie

Trzy pierwsze przykazania przypominają nam o konieczności zabiegania o to, aby Bóg był Kimś najważniejszym zarówno dla nas samych, jak i dla innych ludzi. Trzecie przykazanie Dekalogu, podobnie jak pierwsze i drugie, ukazuje nam sposoby okazywania Bogu miłości. Poucza ono, że Boga mamy czcić i miłować przez święcenie dnia świętego, którym dla chrześcijan jest przede wszystkim niedziela.

Dzień będący pamiątką zmartwychwstania Chrystusa ma być poświęcony na spotkanie się z Nim w zgromadzeniu Eucharystycznym. Jest to również spotkanie się ze wspólnotą Kościoła.

Właściwym sposobem świętowania dnia Pańskiego jest pełny udział we Mszy świętej przez modlitwę, słuchanie i medytowanie słowa Bożego, składanie Ojcu w ofierze Jezusa Chrystusa i siebie, przystępowanie do Komunii św.

Niedziela i święta mają być dniami radości oraz wypoczynku, by nabrać sił do służenia Bogu i ludziom przez następne dni tygodnia, by należycie przygotować się do wypełnienia wszystkich swoich obowiązków rodzinnych, społecznych i religijnych w ciągu całego tygodnia.

Niedziela ma być dniem szczególnego kontaktu z Bogiem, budowania więzów rodzinnych.

Spotkanie z Chrystusem zmartwychwstałym w Eucharystii powinno pobudzać wiernych do takiej miłości i miłosierdzia, jakie cechuje Zbawiciela. Eucharystia ma więc pobudzać do solidaryzowania się z wszystkimi ubogimi, cierpiącymi i samotnymi ludźmi. To solidaryzowanie się powinno przyjąć konkretną formę udzielania pomocy ludziom znajdującym się w potrzebie, pokrzywdzonym i cierpiącym.

Początek III przykazania


STRONA GŁÓWNA

STRESZCZENIA || OGÓLNY SPIS TREŚCI

Inne witryny:

Ewangelia na każdy dzień
Jezus i Maryja w oczach ewangelistów i mistyków
Czytelnia
Leksykon "Prawdziwe Życie w Bogu"