Powrót do strony głównej

Tytuły rozważań


ROZWAŻANIE EWANGELII WEDŁUG ŚW. ŁUKASZA

ROZDZIAŁ 18


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18


Zachęta do wytrwałej modlitwy

Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać:1 W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.2 W tym samym mieście żyła wdowa, który przychodziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem.3 Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę,4 to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.5 I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi.6 A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie.7 Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?8 (Łk 18,1-8)

1. Tylko częściowe podobieństwo.  Metafory, przykłady, obrazy mają to do siebie, że coś  nam wyjaśniają i przybliżają, jednak posiadają swoje ograniczenia. Tak jest  również z przykładem Jezusa, który porównuje dobrego, współczującego i sprawiedliwego Boga do sędziego stronniczego, nieczułego i niesprawiedliwego. Między Bogiem a tym niesprawiedliwym człowiekiem więcej jest różnic niż podobieństw. Bóg bowiem udziela swojej pomocy chętnie, z miłości, kierując się współczuciem, sędzia natomiast wziął w obronę ubogą wdowę tylko dlatego, żeby przestała go nękać swoimi prośbami i naleganiami. Rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.” (Łk 18,4-5) Jezus pragnie nas przekonać do wytrwałej modlitwy, do ufnego proszenia Boga. Skoro bowiem niesprawiedliwy sędzia udzielił pomocy, to co dopiero Bóg, który jest dobry, życzliwy, kochający i chętny do pomagania. (Więcej o modlitwie tutaj)

 

2. Nawet zły człowiek potrafi zrobić coś pożytecznego. Złe świadectwo wydał o sobie sędzia z przypowieści Jezusa. Powiedział bowiem, że Boga się nie boi ani z ludźmi się nie liczy (por. Łk 18,4). Nie miał zatem w sobie podstawowych hamulców, które mogłyby go powstrzymywać przed czynieniem zła. Nie bał się ani kary Bożej, ani złej opinii u ludzi. Silnym czynnikiem powstrzymującym przed czynieniem zła jest miłość do Boga, lęk przed obrażaniem Go albo obawa przed Jego sprawiedliwością. Tego elementu hamującego nie było u niesprawiedliwego sędziego, gdyż Boga się nie bał. Czynnikiem powstrzymującym przed czynieniem zła może być także obawa przed straceniem dobrego imienia w swoim środowisku, lęk przed krytyką, obmowami. Takiej obawy nie było jednak u niesprawiedliwego sędziego, który z ludźmi się nie liczył. Chociaż człowiek ten był bardzo zdeprawowany, to jednak pomógł skrzywdzonej wdowie: obronił ją przed jej przeciwnikiem. Do tego pożytecznego dla skrzywdzonej kobiety działania pobudziła go jej natarczywość. Dając przykład niesprawiedliwego sędziego, Jezus pragnie nam powiedzieć, że skoro taki człowiek odpowiedział na usilną prośbę skrzywdzonej kobiety, to tym bardziej uczyni to dobry i sprawiedliwy Bóg. Pomoże On tym, którzy Go proszą. On bowiem kocha prawdziwie, potrafi współczuć i lituje się nad tymi, którzy Go o coś proszą wytrwale, z głęboką wiarą i ufnością.

 

3. Boska obrona przed prawdziwymi przeciwnikami. Wdowa, o której mówi Jezus w swojej przypowieści, przychodziła do sędziego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem. Podobną prośbę powinniśmy i my zanosić do wszechmogącego i sprawiedliwego Boga – nawet wtedy, gdy nie mamy wrogów wśród ludzi. Każdy bowiem bez wyjątku człowiek ma wielkiego przeciwnika, którym jest diabeł. Potężnym wrogiem każdego człowieka jest całe piekło. Ten piekielny wróg usiłuje zdobyć na ziemi swoich zwolenników, aby utrudniali ludziom osiągnięcie zbawienia. Największymi przeciwnikami człowieka są złe duchy i ludzie, którzy chcą zniszczyć wiarę w sercach ludzi, doprowadzić ich do zdemoralizowania i w konsekwencji – do wiecznego potępienia. Tacy przeciwnicy zbawienia pojawiali się w historii wielokrotnie. Byli to władcy, systemy polityczne, organizacje jawne lub tajne i inni zdeprawowani ludzie. Robili i robią wszystko, aby uniemożliwić wyznawcom Chrystusa osiągnięcie zbawienia. W tym celu wywołują mniej lub bardziej krwawe prześladowania uczniów Jezusa, posługują się siłą lub sprytem, kłamstwem, propagandą, manipulacją. Stają się ideologicznymi tyranami. Przed tymi pomocnikami szatana trzeba prosić wszechmogącego Boga: „Ojcze, obroń nas przed naszymi przeciwnikami wiary w Ciebie, moralności, dobra. Obroń przed ich sprytnymi atakami nas, nasze dzieci i narody. Obroń nas, bo Ty ich widzisz i znasz, a ponadto jesteś sprawiedliwy i wszechmogący”. Chrystus zapewnia nas, że Bóg bierze w obronę modlących się do Niego: „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?” (Łk 18,7) (Więcej o duchowej walce w komentarzu do Księgi Apokalipsy)

 

4. Szybkie udzielanie pomocy przez Boga. Jezus mówi, że Bóg zadziała szybko i pomoże tym, którzy bez przerwy zanoszą do Niego błagania: „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę” (Łk 18,6-8). To szybkie i bez zwlekania działanie i branie w obronę przez Boga tych, którzy Go proszą, należy rozumieć w ten sposób, że działa On tak szybko, jak tylko to możliwe. Nie znaczy to, że każdy modlący się otrzyma natychmiast dar, o który prosi. Nieraz – ze wzglądu na jakieś wielkie dobro, które zna tylko Bóg – „szybkie” działanie Boże musi się odwlec w czasie, np. z tego powodu, by modlący się człowiek mógł się uświęcić przez wytrwałą i ufną modlitwę. Szukanie u Boga pomocy można porównać do zwracania się o pomoc do lekarza. Każdy dobry i życzliwy lekarz chce jak najszybciej pomóc cierpiącemu pacjentowi. Nieraz jednak stan chorego wymaga dłuższego leczenia w szpitalu, dlatego dobry lekarz weźmie tam pacjenta i pozostawi tak długo, jak to konieczne do pełnego odzyskania zdrowia. Uczyni to, chociaż chciałby działać szybko i jak najprędzej wyleczyć chorego. Podobnie działa Bóg. Jeśli na jakiś Jego dar musimy czekać, to dzieje się tak nie dlatego, że nie chce Mu się działać szybciej, lecz dlatego że chce nam dać jak najwięcej. (Więcej o wysłuchiwaniu modlitw przez Boga tutaj)

 

5. Niebezpieczeństwo zaniku wiary przed przyjściem Chrystusa. Przed powrotem Chrystusa w chwale będzie się na ziemi szerzyło zepsucie. Pojawią się większe prześladowania wierzących niż w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Piekło będzie chciało zniszczyć wiarę, aby nikt nie dostąpił zbawienia. Prawdziwa religia będzie niszczona przez krwawe prześladowania i przez rozszerzanie fałszywych nauk o pozorach mądrości i postępu. Wszystko to będzie zmierzać do usunięcia z ziemi prawdziwej religii, do zupełnego zniszczenia wiary w Trójosobowego Boga. Dlatego znający przyszłość Jezus stawia pytanie, na które nie odpowiada: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18,8). W okresach niszczenia wiary – również w czasach ostatecznych – pojawią się wybrańcy Boży, którzy wiary się nie wyrzekną. Będą sobie zdawali sprawę z powszechnego zagrożenia zbawienia, dlatego u Boga będą szukać ocalenia. Będą się modlić do Niego dniem i nocą, aby nie zanikła prawdziwa religia, a szerzone zdeprawowanie nie pochłonęło całej ludzkości. Modlitwa tej „reszty” ocali świat przed całkowitym zanikiem wiary. Każdy z nas, wierzących, może i powinien się stale przyczyniać do tego, aby Chrystus w czasie swojego chwalebnego powrotu znalazł wiarę na ziemi. Możemy to czynić przez swoją modlitwę, głoszeni Ewangelii i przeciwstawianie się różnym jawnym lub ukrytym działaniom, które zmierzają do niszczenia chrześcijaństwa i powszechnego zdemoralizowania ludzkości.

 

6. Bronić jak Bóg. Nieuczciwy sędzia, o którym mówi Jezus, jedynie z egoistycznych pobudek pomógł pokrzywdzonej wdowie i uczynił to dopiero po pewnym czasie. Bóg natomiast udziela pomocy szybko i bierze w obronę tych, którzy wołają do Niego dniem i nocą (por. Łk 18,7). Wybór przykładu do naśladowania nie powinien w nikim budzić wątpliwości. To oczywiste, że każdy z nas ma być doskonały jak Ojciec niebieski. A on nie odmawia nikomu pomocy i udziela jej tak szybko, jak to tylko możliwe. Podobnie powinniśmy się zachowywać i my wobec osób pokrzywdzonych. Jeśli potrafimy im pomóc, to powinniśmy to uczynić bez ociągania i z motywów lepszych niż to uczynił wdowie niesprawiedliwy sędzia.

 

7. Brak bojaźni Bożej. Jezus przedstawia niesprawiedliwego sędziego jako kogoś, kto „Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi” (Lk 19,2). Sposób postępowania tego człowieka pokazywał, co znaczy „nie bać się Boga”. Po prostu robił, co chce. Nie podporządkowywał swojego życia prawu Bożemu. Uważał, że sam może decydować o swoich czynach, bez oglądania się na Boże przykazania. Lekceważenie prawa Bożego spowodowało, że krzywdził on niewinną wdowę i stał po stronie osoby, która ją krzywdziła. Brak bojaźni Bożej ujawnia się między innymi w lekceważeniu prawa ustanowionego przez Stwórcę. Człowiekowi wydaje się, że nic złego go nie spotka za deptanie przykazań Bożych. Czuje się bezkarny.

 

8. Chrześcijanie potrzebują obrony przed przeciwnikiem. Jezus usiłował wyjaśnić swoim uczniom coś, czego nie rozumieli i nie przewidywali. To mianowicie, że zwycięstwo Boga nie dokona się w ten sposób, że na ziemi Jego wyznawcy będą przechodzić od jednego triumfu do drugiego, że czeka ich jedynie radość i pokój w tworzącym się królestwie Bożym. Przeciwnie, spotka ich wiele utrapień i prześladowań. Tego apostołowie Jezusa przed Jego śmiercią nie rozumieli, gdyż za Jego życia czuli się przy Nim bezpieczni i chronieni przed wrogami. Aby przygotować swoich uczniów na czekające ich trudności, Jezus zapowiedział im prześladowania. Równocześnie jednak powiedział im o wielkim i skutecznym środku obronnym przed licznymi przeciwnikami, zwłaszcza przed szatanem.. Tym środkiem będzie wytrwała modlitwa. Aby do niej  zachęcić wszystkich swoich uczniów, Jezus opowiedział przypowieść o skrzywdzonej natrętnej wdowie i niesprawiedliwym sędzi.

 

Autor komentarza: ks. Michał Kaszowski


 



Powrót do strony głównej

Tytuły rozważań